Reklama

ISB: Na rynkach trwa niepokój po dymisji ministra finansów

Warszawa, 03.07.2002 (ISB) -- Na rynku walutowym i obligacji wciąż panuje bardzo nerwowa atmosfera, choć inwestorzy trochę się uspokoili licząc, że kandyydatem na następcę Marka Belki zostanie wybrany człowiek pozytywnie oceniany przez rynki, twierdzą analitycy. Dymisja ministra finansów negatywnie odbije się także na dzisiejszym przetargu obligacji.

Publikacja: 03.07.2002 15:01

Jednak dopóki nowy minister finansów nie przedstawi swojego programu na rynkach nie będzie spokoju.

O godzinie 14:00 dolar był wyceniany na 4,0970/4,10000 za dolara i 4,0080/4,0110 za euro, czyli praktycznie na poziomie z dzisiejszego ranka.

"Na rynku jest tendencja do osłabiania się złotego. Obecny kurs złotego jest jednym z najwyższych od rana i trzeba się liczyć z jego dalszym osłabieniem" - powiedział Jarosław Stolarczyk, dealer BRE Banku.

Również na rynku obligacji panuje bardzo negatywny nastrój, inwestorzy sprzedają polskie papiery, a rentowności mocno spadają.

"Na rynku obligacji panuje bardzo duża rentowność. Wcześniej wydawało mi się, że obligacje są przewartościowane, oderwane od fundamentów, teraz obligacje są dramatycznie niedowartościowane" - powiedział Witold Chuść, analityk Banku Handlowego. Po południu jednak rynek uspokoił się trochę i rentowności obligacji nieznacznie spadły.

Reklama
Reklama

Rentowności obligacji wzrosły dzisiaj o około 20 punktów bazowych, we wtorek wzrost rentowności był podobny, dodał.

Jego zdaniem jeżeli ktoś kupi teraz obligacje, to w średnim terminie np. trzech miesięcy będzie mógł dobrze zarobić, pod warunkiem, ze następca Marka Belki będzie pozytywnie odebrany przez rynki.

Dymisja ministra finansów w przeddzień lipcowego przetargu obligacji nie wróży mu dobrze. Chuść szacuje, że straty Skarbu Państwa z powodu nerwowości po dymisji wicepremiera może wynieść 12-13 mln zł z powodu zwiększenia się rentowności. Ministerstwo Finansów oferuje w środę 2,6 mld zł obligacji dwuletnich.

Dalszy przebieg sytuacji na rynkach obligacji zależy w największym stopniu od osoby następcy Belki i jego programu.

"Zobaczymy, na ile nowy minister finansów będzie radykałem, na ile będzie uległy innym ministrom, czyli jaki poziom deficytu budżetowego zostanie przez niego zaproponowany" - powiedział Strzelczyk.

Rynek pozytywnie odebrałby kandydaturę Witolda Orłowskiego, doradcy ekonomicznego prezydenta i Jerzego Hausnera, ministra pracy. Z większym niepokojem rynek zareagowałby na Marka Wagnera, szefa Kancelarii Premiera (który już zdementował informację o swojej kandydaturze) oraz Andrzeja Sopoćko, doradcy ekonomicznego premiera.

Reklama
Reklama

Negatywnie przez rynek zostałby odebrany Grzegorz Kołodko, były minister finansów. (ISB)

Przemysław Kuk

pk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama