Wciąż jednak wzrosty ograniczały negatywne prognozy ze strony takich spółek jak Advanced Micro Devices, a inwestorzy w obawie przed kolejnym skandalem księgowym, wyprzedawali akcje dużych spółek typu General Electric.
Pomimo zwyżek indeksów, więcej firm spadło niż wzrosło. W środę kurs 19 spółek spadł, a 12 - wzrósł.
"Owszem, zanotowaliśmy niewielkie zwyżki, ale proszę na razie nie wiązać z tym zbyt wiele nadziei. Istnieją rzeczywiste obawy, ponieważ wciąż oczekujemy na prognozy spółek. Potrzeba kilku dni zwyżek, by to cokolwiek znaczyło" - powiedział Anthony Iuliano z Glenmede Trust.
Indeks Dow Jones wzrósł o 0,52 procent do 9.054,97 punktu po trzech sesjach spadków. Nasdaq zyskał 1,65 procent zwyżkując do 1.380,17 punktu po spadku do najniższego poziomu od pięciu lat. Natomiast indeks Standard & Poor's wzrósł o 0,62 procent do 953,99 punktu.
Zyskały takie spółki, jak producent chipów Intel, gigant medialny AOL Time Warner, czy wreszcie WorldCom, którego akcje podwoiły swoją wartość o 12 centów, gdyż spółka oficjalnie przeprosiła za skandal księgowy.