Reklama

Banki liczą na rozpad Vivendi

Vivendi Universal zapłaciła firmom z Wall Street ok. 400 mln USD za doradzanie przy trwających cztery lata zakupach dokonywanych przez jej b. prezesa Jeana-Marie Messiera. Teraz bankowcy już przygotowują się na równie pokaźne honoraria od tej spółki.

Publikacja: 04.07.2002 09:12

Odejście Messiera, omawiane na wczorajszym posiedzeniu rady nadzorczej, może bowiem, zdaniem analityków, oznaczać rozpad tej drugiej na świecie spółki medialnej. - Będzie można zarobić jeszcze więcej pieniędzy. Rynek spodziewa się wyprzedaży aktywów lub emisji akcji - powiedział agencji Bloomberga Anis Bouayad, szef AB Conseils, doradcy w sprawach strategii przedsiębiorstw.

Messier kupił 23 firmy, warte 77 mld USD, gdy przekształcał liczącą 149 lat firmę użyteczności publicznej w spółkę medialną. Zaczął akwizycję w 1998 r. od firmy wydawniczej Havas. W tym samym czasie sprzedał też aktywa warte 29 mld USD. Biorąc pod uwagę, że honorarium za usługi doradcze przy fuzjach wynosi średnio 0,4% wartości transakcji, Messier zapłacił bankom inwestycyjnym co najmniej 400 mln USD.

Najbardziej skorzystał na tym Lazard. Jego bankowcy Georges Ralli i Erik Maris doradzali przy prawie wszystkich transakcjach, w tym przy przejęciu Seagramu za 30 mld USD w 2000 r. Messier pracował w Lazard przez pięć lat, do 1994 r., kiedy to przeszedł do Generale des Eaux, spółki zajmującej się dostarczaniem wody i usuwaniem odpadków, którą przekształcił w Vivendi.

Rozpad Vivendi, do której należy między innymi producent filmów Universal Studios, byłby dobrą wiadomością dla banków inwestycyjnych. Z danych Bloomberga wynika, że wartość akwizycji spadła w I półroczu o jedną trzecią w porównaniu z takim samym okresem ub.r. Firmy maklerskie zlikwidowały w ciągu 12 miesięcy 60 tys. miejsc pracy. Kolejni bankowcy będą prawdopodobnie zwolnieni w najbliższych tygodniach.

Spodziewany podział Vivendi oznaczałby koniec ambitnych planów Messiera, który chciał stworzyć z niej konkurenta dla AOL Time Warner, największej na świecie firmy medialnej i internetowej. U szczytu technologicznej hossy, w marcu 2000 r., Vivendi była warta 163 mld euro. Teraz jej kapitalizacja wynosi ok. 19,4 mld euro, czyli niewiele więcej niż dług spółki szacowany na 17 mld euro.

Reklama
Reklama

Firma będzie prawdopodobnie chciała pozyskać co najmniej 6 mld euro ze sprzedaży aktywów, takich jak włoska płatna telewizja Telepiu, park rozrywki Universal Studios i udziałów w węgierskiej spółce telefonicznej i Elektrimie Telekomunikacja. Rada nadzorcza może zdecydować się także na jeszcze dalej idące wyprzedaże i pozbycie się 44% francuskiego operatora telefonicznego Cegetel, francuskiej płatnej telewizji Canal Plus, wydawnictw i wreszcie spółki dostarczającej wodę Vivendi Environnement. Po takich operacjach Vivendi zajmowałaby się już tylko produkcją filmów i nagrań muzycznych.

Wydaje się, że chętnych do zakupu Canal Plus nie zabraknie. Wczoraj zainteresowanie tą transakcją wyraziła British Sky Broadcasting Group, płatna telewizja należąca do Ruperta Murdocha. Rzecznik spółki potwierdził, że rozgląda się ona za jakąś inwestycją w kontynentalnej Europie, ale dodał, że musiałaby przysporzyć wartości akcjonariuszom. Tymczasem po ukazaniu się tej informacji akcje BskyB staniały aż o 7,7%. Wczorajsza sesja znowu okazała się bardzo kosztowna dla akcjonariuszy Vivendi. Jej papiery straciły 17,7%. Wcześniej zainteresowanie kupnem części Canal Plus wyrażała francuska spółka Lagardere, działająca w mediach, zbrojeniówce i motoryzacji, a także kanał 1 francuskiej TV i firma Pathe, produkująca filmy i programy telewizyjne. Tymczasowym prezesem Vivendi zostanie prawdopodobnie Jean-Rene Fourtou, szef Aventis, największego producenta leków we Francji. To on przeprowadził w 1999 r. wartą 29 mld USD fuzję Rhone-Poulenc z Hoechst, w wyniku której powstała Aventis.

Gazeta "The Wall Street Journal" podała wczoraj, powołując się na źródła zbliżone do Vivendi, że jej były prezes Messier zabiega o odprawę w wysokości 18 mln euro, a więc trzykrotnie większą niż w ub.r. wyniosły jego zarobki z tytułu pensji i nagród.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama