Wczoraj odbyło się walne Lety, które miało zatwierdzić sprawozdania zarządu i rady nadzorczej za zeszły rok. Stratę netto w wysokości 12,66 mln zł akcjonariusze zamierzali pokryć z przyszłych zysków. Prawdopodobnie decyzje walnego zgromadzenia akcjonariuszy w tych sprawach były pozytywne. Prawdopodobnie, bo wczoraj przedstawiciele spółki odmówili jakichkolwiek informacji na temat przebiegu walnego. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że część uchwał w ogóle nie została poddana pod głosowanie, co oznacza zapewne przerwę w obradach.

Pokrycie straty z przyszłych zysków to zabieg formalny, bo spółka na zyski raczej nie może liczyć. W sądzie od jesieni ubiegłego roku leży jej wniosek o upadłość. Na razie brak informacji, kiedy może zostać podjęta decyzja w tej sprawie. Sąd miał bowiem wątpliwości, czy spółkę stać na upadłość. Powołał biegłego do zbadania jej sytuacji majątkowej. Efekty jego prac nie są znane. Spółka zapewniała dotychczas, że jest w stanie pokryć koszty postępowania upadłościowego. Ma bowiem pewne aktywa, np. należności. Rzecz w tym, że większość majątku jest obciążona, a firma przekazuje ciągle komunikaty o kolejnych zajęciach (hipoteki przymusowe).

Dzień przed walnym ponownie zmienił się prezes firmy. Rezygnację złożył Wojciech Słomka. Zastąpił go Jan Bisaga, dotychczas członek zarządu. Wcześniej bardzo krótko Letą kierował Piotr Maciejewski, a przed nim Iwona Szypuła. Weszła do władz firmy, kiedy kontrolę nad nią przejęła grupa śląskich biznesmenów, a wpływy utracił Tadeusz Kozielski (jego akcje sprzedał bank). Rezygnację złożyła m.in. z powodu fiaska koncepcji, zakładającej, że Leta zostanie przejęta przez inwestora, który za jej pośrednictwem wprowadzi swoją działalność (handel sprzętem komputerowym) na giełdę. Jej poprzednikiem był Tadeusz Kozielski. Zarządzał firmą jeszcze na początku 2001 r. Wczoraj walne miało się wypowiedzieć w sprawie udzielenia byłym zarządcom skwitowania. Wszystkie projekty uchwał w tej sprawie sformułowane były alternatywnie, co sugerowało, że wielu menedżerów może nie uzyskać absolutorium.

Nowy prezes Lety

Jan Bisaga ma 34 lata. W 1999 r. ukończył Politechnikę Radomską - kierunek ekonomiczny. Od 1993 r. do 1995 r. pracował na stanowisku inspektora bankowego w Banku Regionalnym w Rybniku. W latach 1995-1996 pracował na stanowisku inspektora bankowego w wydziale operacyjno-kasowym, a od 1996 r. do 2000 r. na stanowisku inspektora bankowego i specjalisty bankowego w wydziale kredytów Kredyt Banku w Rybniku.