Reklama

Klienci nie odczują zmian

W Polsce rezerwy obowiązkowe, odprowadzane przez banki do NBP, wynoszą 4,5%. W krajach Unii Europejskiej sięgają 2% i są oprocentowane. Obniżenie rezerw w Polsce mogłoby spowodować podwyższenie stawek depozytów lub obniżenie cen kredytów. Ale efekt byłby prawie niezauważalny dla klientów.

Publikacja: 05.07.2002 10:15

NBP już w marcu w planie działalności na lata 2002-2004 podał, że zamierza obniżyć poziom rezerw obowiązkowych do obowiązującego w UE. Jednak od tego czasu nie poczynił w tym kierunku żadnych kroków. - Na razie nie ma sygnałów, aby obniżka rezerw obowiązkowych miała nastąpić w najbliższym czasie. Jednak zmiany muszą nastąpić do momentu naszego przystąpienia do Unii. Mam nadzieję, że bank centralny zdecyduje się w tym czasie na sukcesywne obniżki rezerwy obowiązkowej. W przeciwnym razie pozycja polskich banków będzie niekonkurencyjna w stosunku do banków z krajów UE - powiedział Krzysztof Pietraszkiewicz, dyrektor generalny Związku Banków Polskich. Wyjaśnił, że w części krajów Unii rezerwa obowiązkowa jest oprocentowana i wynosi maksymalnie 2%, a w wielu krajach jej nie ma. Tymczasem w Polsce banki muszą odprowadzać na nieoprocentowany rachunek w NBP 4,5% wszystkich depozytów. Według K. Pietraszkiewicza, na obniżce rezerw skorzystaliby i klienci, i banki.

NBP obawia się wzrostu inflacji

Jednym z głównych powodów, dla których NBP powstrzymuje się przed dokonaniem szybkiej redukcji rezerw, jest nadpłynność w sektorze bankowym, czyli nadmiar pieniędzy do zainwestowania. Dodatkowe uwolnienie środków z rezerw mogłoby spowodować wzrost inflacji.

Na razie NBP zdecydował się (od marca br.) podwyższyć do poziomu rynkowego oprocentowanie części (60%) obligacji, które w 1999 r. banki objęły w zamian za zmniejszenie rezerwy obowiązkowej. Ich łączna wartość wynosi 7,8 mld zł. Wcześniej papiery te były oprocentowane na poziomie inflacji. NBP, przeprowadzając tę operację, liczył, że dzięki niej banki będą bardziej skłonne do zaoferowania klientom korzystniejszego oprocentowania kredytów i depozytów w związku z wprowadzeniem przez rząd opodatkowania odsetek od lokat.

Klienci nie odczują zmian

Reklama
Reklama

Według Marcina Materny, analityka z DM BIG-BG, zmiany te zbiegły się w czasie z obniżkami stóp procentowych, dlatego nie można ustalić ich wpływu na marże banków.

- Gdyby NBP zdecydował się na maksymalnie korzystne zmiany dla banków, czyli obniżyłby rezerwę do 2% i ją oprocentował oraz wprowadził rynkowe oprocentowanie pozostałej części obligacji (40%), to różnica między ceną kredytów a stawkami depozytów zmieniłaby się nie więcej niż o 0,3-0,4 pkt. proc. Zmiana ta byłaby praktycznie niezauważalna dla klientów. Tyle wynoszą bowiem różnice między oprocentowaniem w różnych bankach. Uważam, że tylko część banków mogłaby się podzielić korzyściami z obniżki rezerw z klientami - uważa analityk.

Banki wolą kupić obligacje

Według M. Materny, na oprocentowanie depozytów i kredytów zdecydowanie większy wpływ mają inne czynniki. W przypadku depozytów jest to nadpłynność w sektorze bankowym. Wprawdzie w ostatnich miesiącach spada wartość lokat, co jest głównie wynikiem opodatkowania odsetek, jednak banki nadal nie widzą potrzeby przyciągania klientów wyższym oprocentowaniem depozytów. Teraz mogą bowiem zarabiać, inwestując posiadane środki na rynku międzybankowym w obligacje skarbowe. Podwyższenie oprocentowania depozytów pozbawiłoby je tego dochodu.

Natomiast na poziom oprocentowania kredytów największy wpływ ma duże ryzyko, związane z prowadzeniem tej działalności. W sektorze bankowym obserwowane jest bowiem pogorszenie się jakości portfela kredytowego. Banki w tej sytuacji są zmuszone stosować wyższe marże. Dlatego wolą inwestować w obligacje niż zwiększać akcję kredytową.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama