Według prezesa Juchniewicza, trudno jest już teraz określić, w jakim stopniu poszczególne segmenty sektora elektroenergetycznego zostały obciążone podatkiem akcyzowym na energię elektryczną, który obowiązuje od 26 marca tego roku. Na takie pytanie precyzyjnie będzie można odpowiedzieć pod koniec okresu taryfowego (w czerwcu przyszłego roku). Zdaniem L. Juchniewicza, Urząd Regulacji Energetyki przyjął założenia, które dla celów kalkulacyjnych powiększyły ubiegłoroczną cenę energii (103 zł/MWh) o 17 zł, przyznając w ten sposób około 120 zł spółkom dystrybucyjnym na zakup 1MWh w umowach dwustronnych. To oznacza, że 17 zł powinno pokryć wytwórcom koszty akcyzy, wzrostu cen zakupu węgla i koszty transportu oraz inne. Można, zatem stwierdzić, że akcyza została w różnym stopniu rozdysponowana na poszczególne sektory (wytarzanie, dystrybucja i przesył).

- Nie zwiększyłem cen energii elektrycznej produkowanej w skojarzeniu z ciepłem, uznając, że zeszłoroczna cena na poziomie 132 zł z powodzeniem może rekompensować tym wytwórcom skutki wprowadzenia akcyzy - stwierdził Leszek Juchniewicz.

Odniósł się także do problemu kontraktów długoterminowych na energię elektryczną, które obejmują większość krajowego rynku energią, uniemożliwiając jego uwolnienie - Po pierwsze, zakłada się kompensatę najdroższych kontraktów przez kontrakt najtańszy, czyli utworzenie grupy elektrowni BOT (Bełchatów-Opole-Turów) i spłatę pozostałej części zobowiązań poprzez wyemitowanie obligacji - powiedział szef URE. Polskie Sieci Elektroenergetyczne jako strona kontraktów wystąpiła z zapytaniem ofertowym do kilkunastu najbardziej doświadczonych instytucji finansowych o warunki emisji obligacji.

- Warunki, a przede wszystkim ocena ratingowa, zadecyduje o opłacalności tego przedsięwzięcia. Dopiero wtedy będzie można ocenić, czy przyjęta koncepcja likwidacji kontraktów powinna być realizowana. Być może okaże się, że ze względu na interes odbiorców korzystniej jest postępować tak, jak dotychczas, obciążając spółki dystrybucyjne MIE (minimalna ilość energii, jaką muszą zakupić zakłady energetyczne) i kalkulując część cen energii elektrycznej w opłatach przesyłowych - podsumował L. Juchniewicz.