Jednak pogarszająca się kondycja polskiego rynku budowlanego zmusza spółkę do szukania zagranicznych źródeł przychodów. Dotychczas firma była obecna głównie na rynkach skandynawskich i - w mniejszym stopniu - w Niemczech. Kilka miesięcy temu zawarła także kontrakt na budowę dwóch zbiorników na Białorusi i liczy na pozyskanie kolejnych zleceń ze Wschodu.
Coraz ważniejszym rynkiem mają być Niemcy. W mijającym tygodniu Mostostal zawarł umowę o wartości 750 tys. euro z firmą Thyssen Krupp Stahlbau na montaż konstrukcji hali targowo-widowiskowej w Bochum. Czas wykonania zlecenia ustalono na 3,5 miesiąca.
- To zlecenie, jeśli chodzi o wartość, nie jest szczególnie istotne, ale na tak trudnym dla polskich przedsiębiorstw budowlanych rynku pozwala mieć nadzieję na powolny powrót na budowy w Niemczech - uważa Jacek Faron, wiceprezes Mostostalu Gdańsk.
Dotychczas gdańska spółki realizowała u naszych zachodnich sąsiadów kontrakty o wartości ok. 3 mln euro rocznie. W tym roku zarząd Mostostalu chciałby, aby ta kwota wzrosła do 10 mln euro. Większość umów ma dotyczyć budownictwa przemysłowego.