Zbadajmy zatem zależność zmian cen (korelację) akcji największych polskich firm giełdowych, w których kapitale znaczącą pozycję posiadają branżowi akcjonariusze strategiczni. Do tego celu posłużą największe spółki, o długim stażu notowań, w których kapitale uczestniczą globalne koncerny zagraniczne.
W tym gronie znalazło się osiem spółek: France Telecom (główny akcjonariusz TP SA), Goodyear (Dębica), Michelin (Stomil Olsztyn), Heineken (Żywiec), Carlsberg (Carlsberg Okocim), UniCredito Italiano (Bank Pekao), Commerzbank (BRE Bank) i ING Groep (ING Bank Śląski). To rzeczywiście koncerny globalne. Z wyjątkiem największych pod względem kapitalizacji - TP SA i Pekao - uczestniczą one w kapitale spółek-córek co najmniej od 1995 r. 7-letni staż jako inwestora strategicznego to dużo.
Korelacja została obliczona na bazie dziennej przy założeniu, że akcje spółek (polskiej i jej zagranicznego inwestora) muszą być kwotowane w tym samym dniu. Z tego powodu w początkowych latach funkcjonowania giełdy w Warszawie mamy mało odniesień dla firm zagranicznych.
Poszukiwaliśmy korelacji jak najbardziej idealnej. Jeżeli wynosiłaby ona 1 pkt., oznaczałoby to, że akcje polskiej spółki-córki dokładnie naśladują zachowanie akcji spółki-matki, zlokalizowanej poza granicami naszego kraju. Korelację istotną, czyli uzasadniającą prawdopodobieństwo, że zmiany kursów polskich akcji w dużej mierze odzwierciedlają zmiany cen walorów zagranicznych, przyjęliśmy na poziomie 0,7 pkt.
Korelacji poszukiwaliśmy dla trzech okresów. Po pierwsze, dla całego okresu notowania spółki, czyli od dnia debiutu giełdowego do 15 maja br. (bez względu na termin wejścia do spółki inwestora strategicznego).
Po drugie, dla okresu, od kiedy zaszło zdarzenie gospodarcze w otoczeniu polskiej firmy, uzasadniające przyjęcie, że pozyskała ona inwestora zagranicznego (np. podpisanie umowy prywatyzacyjnej, rejestracja podwyższenia kapitału lub debiut giełdowy akcji objętych na rynku pierwotnym) do 15 maja 2002 r. Innymi słowy, przyglądaliśmy się, czy od chwili pozyskania inwestora ceny akcji polskiej spółki zmieniają się w rytmie zmian kursów akcji spółki zagranicznej. Po trzecie wreszcie, badaliśmy zachowanie kursów akcji naszych spółek przed wejściem do nich inwestorów zagranicznych.
Taki trzytorowy model analizy miał uzasadnienie. Jeżeli korelacja z okresu przed pozyskaniem inwestora strategicznego byłaby bardziej idealna (wyższa) niż z okresu po jego pozyskaniu, oznaczałoby to, że znaczenie faktu wejścia firmy zagranicznej do firmy krajowej jest nieistotne z punktu widzenia związku ich kursów. W normalnej sytuacji korelacja po wejściu inwestora strategicznego powinna być wyższa niż przed wejściem. W końcu kondycja inwestora strategicznego nie powinna pozostać bez konsekwencji dla spółki kupionej w Polsce.
Luźne związki kursowe
Niestety, rezultaty analizy rozczarowują. W żadnym przypadku korelacja analizowanych firm nie zbliżyła się nawet do 0,7 pkt., nie mówiąc już o 1 pkt. W większości przypadków współczynnik korelacji oscylował wokół zera, co oznacza, że związki kursów akcji inwestora zagranicznego i jego polskiej spółki są luźne. Innymi słowy, kursy akcji polskich firm nie replikują w ogóle kursów firm zagranicznych.
Potwierdziło się jednak drugie założenie. Po wejściu inwestora strategicznego do naszego przedsiębiorstwa korelacja kursów obu firm rośnie (jedyną firmą, która oparła się tej prawidłowośc,i był Bank Pekao). Zaangażowanie kapitału zagranicznego ma zatem pewien wpływ na kursy spółek krajowych, choć poprawa korelacji jest symboliczna.
Porównaliśmy również zmiany kursów akcji spółki inwestora strategicznego i jej podmiotu polskiego (zmiana w ciągu 4, 13 oraz 52 tygodni od 14 czerwca br.). Nie spodziewaliśmy się, że będą one zbliżone (tym bardziej że były policzone w walutach lokalnych, a więc złotych, dolarach, euro i koronach duńskich). Jedynie akcje TP SA charakteryzował w każdym z tych trzech okresów taki sam trend, jak France Telecom (trzykrotnie ujemne stopy zwrotu). Kursy pozostałych firm, nawet po uwzględnieniu różnic kursowych, nie upodobniły się do cen walorów swoich inwestorów zagranicznych. To także potwierdza, że akcje krajowych firm w niewielkim stopniu oddają zmiany cen ich inwestorów strategicznych z zagranicy.
Niskie współczynniki korelacji (w najlepszym razie osiągające 0,3 pkt.) wskazują, że próżno doszukiwać się istotnych związków między akcjami polskich spółek-córek i zagranicznych spółek-matek. Nie oznacza to jednak, że nie należy nie doceniać wpływu inwestora strategicznego na rodzime firmy. Jego obecność zapewnia dostęp do źródeł finansowania i know-how. Czynniki te niejednokrotnie przesądzają o zmianach cen akcji polskich, których zachowanie - jak wykazaliśmy - nie zależy od zmian kursów walorów ich zagranicznych inwestorów strategicznych.