Wzrost sprzedaży obligacji oszczędnościowych to, podobnie jak miesiąc wcześniej, zasługa papierów dwuletnich (DOS). W czerwcu inwestorzy kupili dwulatki za prawie 188 mln zł, czyli o 32% więcej niż w maju. Sprzedaż tych obligacji, mimo wzrostu trzeci miesiąc z rzędu, ciągle jest jednak niższa niż w ub.r. W 2001 r. nie licząc października i listopada (inwestycje antypodatkowe) wyniosła ona średnio ponad 300 mln zł miesięcznie. W lipcu zainteresowanie dwulatkami może być mniejsze niż w czerwcu ze względu na obniżkę oprocentowania, z 8,5% do 7,9%.

Czerwiec był czwartym z rzędu miesiącem spadku sprzedaży obligacji czteroletnich (COI). Zmniejszyła się ona do niespełna 11 mln zł z 13 mln zł w maju i 22 mln zł w kwietniu. Lipiec może być jeszcze gorszy ze względu na obniżkę kuponu w pierwszym roku, z 9,5% do 8,5%.

Bardzo dużym zainteresowaniem cieszyły się natomiast w czerwcu obligacje pięcioletnie o stałym kuponie (SP). Ich sprzedaż w pierwszym miesiącu nowej emisji wyniosła 200 mln zł, wobec 187 mln zł wydanych na ich zakup podczas całej poprzedniej emisji. Był to efekt bardzo wysokiej rentowności, na którą składały się cena równa 97 zł i kupon w wysokości 8%. W ciągu miesiąca Ministerstwo Finansów zawiesiło jednak sprzedaż pięciolatek, tłumacząc to wyczerpaniem się puli oferowanych papierów. Nieoficjalnie mówi się jednak, że powodem wstrzymania sprzedaży była zbyt niska cena, co powodowało, że ich atrakcyjność była dużo wyższa od papierów notowanych na giełdzie.

Czerwiec był też drugim miesiącem emisji papierów trzyletnich o zmiennym oprocentowaniu, TZ. Inwestorzy wydali na zakup trzylatek tylko 46 mln zł. Łączna sprzedaż od początku maja wyniosła prawie 262 mln zł.