Według prezesa Marszalika, tempo konsolidacji na rynku stolarki otworowej będzie stosunkowo szybkie i Tras liczy na aktywne uczestnictwo w tym procesie. Pytany dlaczego próby przejęcia trwają tak długo (spółka mówiła o tym jeszcze w ubiegłym roku), szef giełdowej firmy powiedział, że wiele czasu poświęcane jest na analizę spółek, które są w zasięgu możliwości Trasu. - Sądzę, że do pierwszej transakcji dojdzie na pewno w II połowie roku - dodał.

Na przejęcia Tras chce przeznaczyć połowę środków z emisji obligacji zamiennych o wartości 30 mln zł. Będzie ona skierowana do inwestorów kwalifikowanych. Spółka zdecydowała się na taką formę pozyskania pieniędzy (a nie np. emisję nowych akcji), bowiem jest tańsza i ma większe szanse powodzenia przy obecnej dekoniunkturze giełdowej. - Po wstępnych rozmowach z potencjalnymi obligatariuszami mamy dużą pewność uplasowania emisji - stwierdził prezes Marszalik.

Według szefa Tras Tychy, udanym pomysłem był program lojalnościowy, prowadzony przez spółkę przy zeszłorocznej publicznej emisji akcji. Inwestorzy, którzy nabyli papiery w ofercie, mieli zapewnione zniżki przy zakupie okien produkowanych przez Tras. - Do dzisiaj akcjonariusze korzystają z tych ulg - powiedział prezes Marszalik.