Przypomnijmy: w projekcie nowelizowanej ustawy o działalności ubezpieczeniowej, resort finansów proponuje opodatkowanie odszkodowań wypłacanych z polis OC i AC, jeśli klient przy odbiorze świadczenia nie okaże rachunku VAT za naprawę. To oznacza, że osoba, która skorzysta z usług warsztatu nie będącego płatnikiem VAT-u, będzie musiała zapłacić podatek dochodowy od własnego odszkodowania. Podatek miałby być pobierany na ogólnych zasadach. Wysokość odszkodowania może w takiej sytuacji zadecydować o stawce podatkowej, jaką zostanie objęty klient towarzystwa. Może się zdarzyć, że z odszkodowania, które jest rekompensatą straty, będzie on musiał oddać fiskusowi nawet 40%. - Stratę trzeba zrekompensować, ale ta rekompensata powinna być przeznaczona na naprawę uszkodzonego samochodu - twierdzi Katarzyna Przewalska, zastępca dyrektora Departamentu Instytucji Finansowych Ministerstwa Finansów. - Nie może być tak, że ktoś będzie jeździł uszkodzonym lub źle naprawionym samochodem, bez żadnej gwarancji, bo będzie chciał zaoszczędzić coś z wypłaconego odszkodowania - dodaje. Jej zdaniem, takie działanie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego i sprzyja rozwojowi szarej strefy rynku napraw samochodowych. A właśnie zwalczaniem tej szarej strefy tłumaczy resort finansów wprowadzenie do projektu ustawy kontrowersyjnego zapisu.

Według zamysłu projektodawców, opodatkowanie odszkodowań z polis komunikacyjnych nie będzie dotyczyło świadczeń wypłacanych w przypadku, gdy zniszczony samochód nie nadaje się do naprawy, a jedynie do kasacji. Katarzyna Przewalska zapewnia również, że ta sama zasada dotyczy odszkodowań za samochody skradzione, a także te, które są lekko uszkodzone, ale właściciele nie chcą ich naprawiać, a jedynie sprzedać (przy czym samochód musi zostać wyrejestrowany).

Ile fiskus zyska

na opodatkowaniu odszkodowań

Rocznie towarzystwa ubezpieczeniowe wypłacają średnio ok. 4 mld zł odszkodowań z komunikacyjnych polis OC i AC. Z szacunków ubezpieczycieli wynika, że ok. 30% odszkodowań, czyli ok. 1,2 mld zł, wypłacanych jest bez faktury VAT. Przyjmując, że wszyscy, którzy naprawiają samochody bez faktury VAT, płacą podatek wg najniższej, 19-proc. stawki, z odszkodowań fiskus uzyskałby ok. 0,2 mld zł.