Drastyczny spadek notowań 4Media w ostatnim czasie analitycy wiązali z konfliktem między DWWS a zespołem wydawanego przezeń "Życia". Wczoraj giełdowa firma poinformowała, że, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, zrealizowane zostały kolejne wypłaty dla pracowników wydawcy, w tym również redakcji dziennika.

Dom Wydawniczy Wolne Słowo rozwija się zgodnie z przyjętym planem" - zapewniła w specjalnym komunikacie 4Media. Został on opublikowany przed rozpoczęciem wczorajszej sesji. Mimo to początek notowań nie był dla firmy udany - kurs spadł o ponad 6% do 0,91 zł. Później mocno się wahał. W południe zyskiwał 6%, ostatecznie jednak nie udało się odwrócić tendencji spadkowej. Na zamknięciu za papier firmy płacono 0,94 zł wobec 0,97 zł dzień wcześniej. Znów bardzo duży był wolumen obrotu - ponad 585 tys. akcji.

Giełdowa spółka podała m.in., że Dom Wydawniczy Wolne Słowo osiągnął rentowność, a jego średnie miesięczne przychody w 2002 roku wynosiły 2,5 mln zł. Jakie DWWS ma zyski, nie wiadomo. - Nie ujawniamy żadnych szczegółów ponad to, co zawiera komunikat - powiedziała Monika Sarnecka, rzecznik 4Media. W ubiegłym roku DWWS miał wysokie straty, które w decydującym stopniu zaważyły na wynikach całej grupy kapitałowej (skonsolidowana strata przekroczyła 30 mln zł). W I kwartale br. sytuacja była zdecydowanie lepsza, ale grupa wciąż miała straty - przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 13,26 mln zł wynik netto wyniósł minus 1,44 mln zł. Prognozy na cały rok mówią o 3,5 mln zł zysku i 70 mln zł sprzedaży.

Inwestorów zaniepokojonych sytuacją w DWWS mają uspokoić nie tylko wyniki finansowe. 4Media zwraca uwagę, że wszystkie dotychczasowe inwestycje w DWWS realizowane były bez wykorzystania kredytów oraz innych zewnętrznych źródeł finansowania. Środki pochodziły od 4Media (emisje akcji w sumie kapitał ma wzrosnąć o prawie 30 mln zł). Po raz kolejny medialna firma przypomniała też o pozyskaniu inwestora - Emerging Markets Investments Ltd.

4Media podtrzymuje także zamiar wprowadzenia DWWS na rynek publiczny. Miałoby to mieć miejsce jeszcze w III kwartale. Spółka ma zadebiutować na Centralnej Tabeli Ofert. Wcześniej mówiono o giełdzie. - Mówiliśmy o rynku publicznym, co widocznie odebrano jako zamiar wejścia na GPW. Wprowadzenie spółki na Centralną Tabelę Ofert jest dla nas satysfakcjonujące, biorąc pod uwagę realizację naszych planów - stwierdziła Monika Sarnecka.