Przygnębiająco wyglądał początek poniedziałkowych notowań na giełdach w Nowym Jorku. Indeksy znów rozpoczęły dzień od silnych spadków i znalazły się na najniższych poziomach od 1997 r. Dalszej silnej wyprzedaży akcji, związanej przede wszystkim ze spadkiem zaufania do metod księgowych spółek oraz perspektywą słabych wyników kwartalnych, nie zapobiegła informacja o wartej 6 mld USD fuzji dwóch potentatów branży farmaceutycznej - Pfizera i Pharmacia Corp. Inwestorzy zignorowali też wypowiedzi prezydenta Busha, który przyznał wprawdzie wczoraj, że gospodarka przeżywa poważny kryzys, ale jednocześnie zaznaczył, że jej fundamenty są wciąż bardzo silne. Ankieta przeprowadzona wczoraj wśród wpływowych ekonomistów na Wall Street pokazała, że nie wykluczają oni, iż Fed znów obniży stopy, by pobudzić inwestycje na giełdach. Taniały głównie papiery firm reprezentujących starą gospodarkę, choć wypowiedź wpływowego analityka Merrill Lynch - Richarda Bernsteina, iż nie należy się spodziewać już poprawy koniunktury w branży high-tech, negatywnie wpłynęła też na rynek NASDAQ. Do godz. 18.00 naszego czasu indeks Dow Jones zmalał o 3,4%, a Nasdaq Composite stracił 1,59%.

Prawdziwy pogrom byków miał też miejsce na czołowych rynkach europejskich. Poza coraz gorszymi wieściami nadchodzącymi zza Atlantyku, wpływ na zachowanie inwestorów miały też negatywne informacje z miejscowych spółek. Walory Deutsche Telekom staniały o ponad 10% w związku z obawami o to, kto dziś zostanie powołany na stanowisko prezesa koncernu. Spadło zaufanie do koncernu naftowego Royal Dutch/ Shell, po tym jak oskarżono go o stosowanie ryzykownych praktyk księgowych. Powstanie nowego wielkiego rywala w USA zachęciło do wyprzedaży papierów spółek farmaceutycznych, takich jak brytyjski GlaxoSmithKline czy szwajcarski Novartis. W takich okolicznościach indeksy głównych giełd pikowały wczoraj w dół, osiągając nie notowane już od dawna poziomy. Londyński FT-SE 100 stracił 5,43% i spadł poniżej 4000 pkt., do poziomu najniższego od 5,5 roku. Paryski CAC-40 spadł aż 5,4%, do poziomu notowanego po raz ostatni w 1998 r. Frankfurcki DAX do godz. 18.00 tracił 4,49%.