Reklama

Trudny początek krótkiej kadencji

Efekt kilkutygodniowych dyskusji na temat następcy Rona Sommera przeszedł oczekiwania nawet tych analityków o największej fantazji - podsumował "Handelsblatt" wtorkowy wybór Helmuta Sihlera na stanowisko tymczasowego prezesa Deutsche Telekom. Co może zrobić ze znajdującym się w złej kondycji finansowej koncernem w trakcie ograniczonej do pół roku kadencji człowiek, który przed dwoma laty, ze względu na wiek, zrezygnował z przewodniczenia radzie nadzorczej DT?

Publikacja: 18.07.2002 09:15

Chyba tylko wybrać kandydata na swojego następcę.

We wtorek późnym popołudniem rada nadzorcza Deutsche Telekom wybrała na prezesa telekomunikacyjnego koncernu 72-letniego Helmuta Sihlera. Dotychczasowy szef, kierujący koncernem od maja 1995 r. Ron Sommer, zrezygnował ze względu na konflikt z największym akcjonariuszem, niemieckim skarbem państwa (kontroluje 43,05% akcji). Uważany za głównego faworyta w tej rozgrywce Gerd Tenzer (w zarządzie DT odpowiadał za sprawy technologiczne) musiał zadowolić się fotelem wiceprezesa. Jest to rozwiązanie tymczasowe, ma obowiązywać maksymalnie 6 miesięcy.

Zarówno sama zmiana, jak i sposób jej przeprowadzenia spotkały się z krytyką zdecydowanej większości uczestników niemieckiego rynku, a także polityków. Analitycy spodziewają się ciężkich czasów dla ok. 3 mln akcjonariuszy koncernu. - Zagraniczni inwestorzy będą się masowo wycofywać - przestrzega Joachim Paech, ekspert ds. rynków akcji w banku Julius Bär. Mimo że następca R. Sommera przed laty stał na czele koncernu Henkel, nie jest znany obecnym instytucjonalnym inwestorom. - Tuż po informacji o jego wyborze wielu z nich było przekonanych, że jest to ktoś ściągnięty w trybie awaryjnym z zagranicy - dodał.

Mimo że Sihler już zapowiedział wprowadzenie programu oszczędnościowego, mającego na celu poprawę sytuacji finansowej Deutsche Telekom (zadłużenie koncernu przekracza 67 mld euro), ale w ograniczonym okresie pełnienia swojej funkcji zapewne niewiele będzie w stanie zdziałać. - W tak krótkim czasie wolelibyśmy na czele DT bardziej twardych i zdecydowanych reformatorów, jak choćby Wendelin Wiedeking (z BMW) czy Kajo Neukirchen (MG Technolgies) - powiedział "FTD" pragnący zachować anonimowość zarządzający jednego z większych niemieckich funduszy.

Krytykowano także wybór na wiceprezesa Deutsche Telekom Gerda Tenzera. - Jego osoba na tym stanowisku potwierdza, że należy spodziewać się raczej kontynuacji polityki Sommera, a tego akurat rynek nie chce - twierdzi Knut Müller z Commerz Asset Management. Powiązania Tenzera z rządzącą SPD przy obecnej sile związków zawodowych w DT mogą utrudnić redukcję kosztów osobowych. - Wielu zagranicznych inwestorów oceniło jego wybór jako podyktowany względami politycznymi. Tenzer to zupełnie nietrafiona kandydatura - dodaje Ralf Hallmann, analityk Bankgesellschaft Berlin.

Reklama
Reklama

Helmut Sihler urodził się 6 kwietnia 1930 r. w Klagenfurcie (austriacka Karyntia). Początkowo planował pójść w ślady ojca i zostać nauczycielem (studiował anglistykę). W trakcie nauki zmienił jednak plany i równolegle ukończył wydział prawa. Przez długi okres kariery zawodowej związany był z niemieckim potentatem chemiczno-kosmetycznym Henkel. Po 23 latach pracy na różnych stanowiskach, w 1980 r. został jego prezesem. Za jego kadencji koncern z Düsseldorfu rozpoczął ekspansję zagraniczną (firmował m.in. największe w historii spółki przejęcie - amerykańskiej Emery Group w 1989 r.).

W 1992 r. przeszedł na emeryturę, a jego następcą został Hans-Dietrich Winkhaus, obecny przewodniczący rady nadzorczej Deutsche Telekom. W "stanie spoczynku" wytrzymał tylko rok. W 1993 r. został szefem rady nadzorczej koncernu samochodowego Porsche, a dwa lata później - Deutsche Post, a w lipcu 1996 r. - Deutsche Telekom. W 2000 r. przekazał ten fotel swojemu koledze z Henkla H.-D. Winkhausowi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama