David Chacon pisze w pozwie oskarżającym byłego pracodawcę, że ze szczególnej łaskawości Salom Smith Barney korzystali Bernard J. Ebbers z WorldCom, Joseph P. Nacchio z Qwest, James Q. Crowe z Level 3 Communications, Clark E. McLeod z McLeod USA oraz Stephen A. Garofalo z Metromedia Fiber Network. Ich interesów miał pilnować sam Jack B. Grubman, analityk Salomon Smith Barney, nazywany kiedyś "gwiazdą telekomów".
Dla potwierdzenia swoich oskarżeń Chacon pisze w pozwie o transakcji Ebbersa, który zakupił w 1999 r. 350 tys. akcji spółki Rhytms Netconnections w ofercie publicznej, po 21 USD od sztuki. W dzień po debiucie Rhytms Netconnections Grubman wystawił jej akcjom rekomendację "strong buy". W tydzień później ich kurs wahał się pomiędzy 93 a 111 USD. I wtedy właśnie - twierdzi Chacon - Ebbers pozbył się swojego pakietu zarabiając ok. 16 mln USD.
Chacon twierdzi również, że ryzyko Ebbersa było w tej transakcji zerowe, ponieważ Salomon przekazał akcje Rhytms Netconnections na jego konto - w cenie oferty publicznej - dopiero wtedy, gdy na rynku wtórnym ich kurs przebił poziom 90 USD.
Po roku obecności na giełdzie spółka Rhytms Netconnections ogłosiła upadłość.
Swój sprzeciw wobec nagradzania dyrektorów generalnych pakietami akcji debiutujących spółek - Chacon sformułował najpierw wobec swoich przełożonych. Został zwolniony. Obecnie pracuje w Credit Suisse First Boston. Zarzutami postawionymi w pozwie zajmuje się również komisja Kongresu, badająca przyczyny bankructwa WorldCom. Podczas składania zeznań przed komisją Jack B. Grubman, na pytanie, czy akcje debiutujących spółek były oferowane przez Salomon Smith Barney członkom zarządu WorldCom, odpowiedział, że nie przypomina sobie tego - ale nie może ani potwierdzić istnienia tego rodzaju transakcji, ani zaprzeczyć.