Reklama

Stopy nie spadły

Zgodnie z oczekiwaniem analityków, RPP nie zmieniła stóp procentowych na zakończonym w piątek posiedzeniu. Powody decyzji Rady to m.in. niepewność dotycząca poziomu deficytu budżetowego w przyszłym roku oraz osłabienie kursu złotego, które może doprowadzić do wzrostu inflacji. RPP kolejny raz potwierdziła swoje stanowisko dotyczące polityki kursowej.

Publikacja: 20.07.2002 09:37

W posiedzeniu RPP brał udział nowy minister finansów Grzegorz Kołodko. - Była to moja inicjatywa, ale trafiła na bardzo podatny grunt - powiedział Leszek Balcerowicz, szef NBP na konferencji prasowej po zakończeniu spotkania Rady.

Prezes NBP nie chciał jednak powiedzieć, czego dotyczyły rozmowy z G. Kołodką. Stwierdził tylko, że nie rozmawiano o kwestii usztywnienia kursu złotego. Jednocześnie podkreślił, że RPP podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko, że najlepszy z punktu widzenia polskiej gospodarki jest kurs płynny. Jego zdaniem, "wiarygodne" usztywnienie złotego wymagałoby głębokich zmian prawnych, w tym konstytucji, wprowadzenia bardzo dużej dyscypliny finansów publicznych oraz uelastycznienia polskiego rynku, zwłaszcza pracy.

Odnosząc się do ogłoszonego w miniony wtorek programu gospodarczego G. Kołodki, szef NBP stwierdził, że propozycje, które zostały ujawnione opinii publicznej mogą budzić niepokój. Sprecyzował, że chodzi o mikroekonomiczne elementy programu i ich wpływ na finanse publiczne. Przyznał jednak, że "dla przedsiębiorców szczególne znaczenie mają deklaracje obniżenia deficytu budżetowego".

Argumentując decyzję RPP dotyczącą utrzymania stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, L. Balcerowicz wskazał na bardzo duży deficyt budżetowy i niebezpieczeństwo, że może on pozostać na wysokim poziomie. Zwrócił też uwagę na osłabienie złotego i niepewność co do jego dalszego kursu. Przypomniał też o spadającej skłonności do oszczędzania i przyroście gotówki w obiegu.

Zwrócił jednak uwagę na to, że w gospodarce pojawiły się pierwsze oznaki ożywienia: wzrost produkcji w czerwcu o 0,2% rok do roku, większe wpływy z podatków pośrednich i CIT, zahamowanie spadku zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw oraz dobre wyniki eksportu.

Reklama
Reklama

Najważniejsza dla rynku stopa interwencyjna wynosi obecnie 8,5%, stopa lombardowa jest równa 11,5%, a redyskontowa - 10%.

Zdania ekonomistów co do tego, kiedy nastąpi kolejna obniżka, są podzielone.

- Jest mało prawdopodobne, aby stało się to w sierpniu - twierdzi Krzysztof Rybiński, ekonomista BPH PBK. Jego zdaniem, jest kilka czynników niepewności, które powstrzymają RPP przed taką decyzją w następnym miesiącu. - Rada będzie chciała zorientować się najpierw, na ile osłabienie złotego wpłynęło na poziom inflacji oraz czy czerwcowy wzrost produkcji jest faktycznie początkiem ożywienia gospodarczego. Poza tym będzie chciała poznać kształt polityki fiskalnej - mówi K. Rybiński. Spodziewa się on, że do końca roku stopy zostaną zredukowane jeszcze o 0,5 pkt. proc., ale nie wyklucza też, że obniżki w ogóle nie będzie.

- Na następnym posiedzeniu RPP zetnie prawdopodobnie stopy o 0,5 pkt. proc. Kolejna obniżka, tej samej skali, będzie miała miejsce pod koniec roku - twierdzi z kolei Maciej Reluga, ekonomista BZ WBK.

Kolejnej obniżki o 0,5 pkt. proc. najwcześniej we wrześniu spodziewa się Jacek Wiśniewski, szef działu prognoz i analiz banku Pekao.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama