W posiedzeniu RPP brał udział nowy minister finansów Grzegorz Kołodko. - Była to moja inicjatywa, ale trafiła na bardzo podatny grunt - powiedział Leszek Balcerowicz, szef NBP na konferencji prasowej po zakończeniu spotkania Rady.
Prezes NBP nie chciał jednak powiedzieć, czego dotyczyły rozmowy z G. Kołodką. Stwierdził tylko, że nie rozmawiano o kwestii usztywnienia kursu złotego. Jednocześnie podkreślił, że RPP podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko, że najlepszy z punktu widzenia polskiej gospodarki jest kurs płynny. Jego zdaniem, "wiarygodne" usztywnienie złotego wymagałoby głębokich zmian prawnych, w tym konstytucji, wprowadzenia bardzo dużej dyscypliny finansów publicznych oraz uelastycznienia polskiego rynku, zwłaszcza pracy.
Odnosząc się do ogłoszonego w miniony wtorek programu gospodarczego G. Kołodki, szef NBP stwierdził, że propozycje, które zostały ujawnione opinii publicznej mogą budzić niepokój. Sprecyzował, że chodzi o mikroekonomiczne elementy programu i ich wpływ na finanse publiczne. Przyznał jednak, że "dla przedsiębiorców szczególne znaczenie mają deklaracje obniżenia deficytu budżetowego".
Argumentując decyzję RPP dotyczącą utrzymania stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, L. Balcerowicz wskazał na bardzo duży deficyt budżetowy i niebezpieczeństwo, że może on pozostać na wysokim poziomie. Zwrócił też uwagę na osłabienie złotego i niepewność co do jego dalszego kursu. Przypomniał też o spadającej skłonności do oszczędzania i przyroście gotówki w obiegu.
Zwrócił jednak uwagę na to, że w gospodarce pojawiły się pierwsze oznaki ożywienia: wzrost produkcji w czerwcu o 0,2% rok do roku, większe wpływy z podatków pośrednich i CIT, zahamowanie spadku zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw oraz dobre wyniki eksportu.