- W Polsce nie ma żadnej kompetentnej firmy budowlanej, która miałaby odpowiednie kwalifikacje do rozbudowy lub budowy nowego lotniska. Tylko my mamy odpowiednie doświadczenie - uważa Krzysztof Jankowski, dyrektor Hochtief Polska Oddział Budokor.
Firma proponuje zaproszenie wszystkich trzech konsorcjów do udziału w powtórzonym drugim etapie przetargu. Sam proces oceniania ofert - kontrolowany przez Ministerstwo Infrastruktury - miałby być przeprowadzony przez niezależnych ekspertów.
- Nasze zaangażowanie w przetargu na rozbudowę oceniamy na 3 mln USD - mówi Uwe Kruger, prezes zarządu Hochtief Polska. - Jeżeli nasza prośba do ministra infrastruktury nie osiągnie rezultatu, nie wycofamy się i nie ograniczymy inwestycji na polskim rynku. Jednak może zaważyć to na opinii innych inwestorów międzynarodowych, którzy rozważają wejście na polski rynek - dodaje.
Zdaniem zarządu Hochtief Polska dużo zastrzeżeń wzbudza wybrany projekt, który przewiduje rozbudowę starego i budowę nowego lotniska od północnej strony. Ma to spowodować kompletny paraliż istniejącego warszawskiego portu lotniczego, który i tak ma już za małą przepustowość. Poza tym, przewiduje budowę terminalu w innym miejscu niż teren przeznaczony pod inwestycję. To z kolei może spowodować opóźnienie rozpoczęcia budowy planowanego na jesień tego roku.
Hochtief zapewnił, że chciał nie tylko wybudować, ale także zorganizować i partycypować w finansowaniu terminalu. W konsekwencji mógłby się stać także udziałowcem i zarządzającym portem lotniczym.