Francis Mer, były prezes hutniczego koncernu Usinor, już w pierwszych dniach kierowania ministerstwem finansów zlecił bankom inwestycyjnym przygotowanie w jak najkrótszym czasie propozycji prywatyzacyjnych 13 znajdujących się pod kontrolą państwa przedsiębiorstw. Pierwsze z dokumentów powinny trafić na biurko ministra już wczoraj. Gdyby wszystkie plany zostały zrealizowane, budżet państwa zostałby zasilony kwotą co najmniej 65 mld euro.
Decyzje wywodzącego się z Demokracji Liberalnej Jeana-Pierre`a Raffarina oraz jego ministrów (trzon rządu stanowią politycy gaullistowskiego Zgromadzenia na rzecz Republiki) zapowiadają prywatyzacyjną rewolucję. Na sprzedaż wystawione zostaną pakiety akcji w takich firmach, jak np. zbrojeniowo-kosmiczny koncern EADS, linie lotnicze Air France, samochodowy potentat Renault, komputerowa spółka Bull, a także we France Telecom, Thomson Multimedia oraz Thales (m.in. systemy elektroniczne dla branży lotniczej).
- O zachowawczych działaniach w tej dziedzinie, zapoczątkowanych za kadencji premiera Edouarda Balladura (1993-95), nie ma już mowy - uważa prof. François Morin z uniwersytetu w Tuluzie, który za prezydentury Françoisa Mitterranda był jednym z wyższych urzędników odpowiedzialnych za politykę prywatyzacyjną. - Prywatyzacja bez żadnego tabu - mówi szef resortu finansów Francis Mer o planach przekształceń własnościowych w wytypowanych 13 koncernach. - Najwyraźniej rząd potrzebuje środków na sfinansowanie obietnic z kampanii prezydenckiej Jacquesa Chiraca - dodaje F. Morin.
Za czasów poprzedniego premiera, Lionela Jospina, wpływy z prywatyzacji wyniosły 40 mld euro. Już on próbował nieco zmienić reguły, ale ostatecznie wszystko zakończyło się na rządach w starym stylu, czego przykładami były m.in. nieudane podejście do sanacji koncernu Bull czy ograniczanie kręgu potencjalnych nabywców pakietu akcji Credit Lyonnais. Nowy rząd już dał wolną rękę prezesowi tego banku Jeanowi Peyrelevade. - Przyszłość Credit Lyonnais zależy tylko od decyzji jego kierownictwa - potwierdził przed kilkoma dniami minister finansów Francis Mer.
- Nowością w polityce Raffarina jest także to, że chce on otworzyć kapitałowo koncerny użyteczności publicznej Electricité de France i Gaz de France, na co z obawy o całość koalicji rządzącej przez pięć lat nie odważył się Lionel Jospin - podkreśla François Morin. Częściowa prywatyzacja tych gigantów - jedna z najbardziej skomplikowanych zarówno pod względem prawnym jak i politycznym - ma rozpocząć się już jesienią br.