Reklama

Nieruchomości i złoto wracają do łask

Spadające kursy akcji, dochodzenia w spółkach w sprawie przekrętów finansowych i fundusze pieniężne dające zwrot niewiele większy od inflacji - wszystko to zmusza inwestorów do szukania bezpiecznego schronienia dla gotówki. Lokują zatem coraz więcej w nieruchomości i metale szlachetne.

Publikacja: 23.07.2002 10:58

W Stanach Zjednoczonych zwiększony popyt sprawił, że wzrosły zaliczki za nowe domy i coraz więcej ludzi znowu interesuje się złotem w postaci starych monet 10-dolarowych czy południowoafrykańskich krugerrandów. Sztabki złota cieszą się natomiast powodzeniem u młodszych japońskich inwestorów, mimo że rząd zachęca ich do kupowania obligacji reklamami z udziałem gwiazdy filmowej.

Widoczny majątek, taki jak dom, może stać się jeszcze bardziej atrakcyjny dla amerykańskich inwestorów, którym indeks Standard & Poor's 500 spadł do poziomu najniższego od pięciu lat i którzy niemal co tydzień dowiadują się, że w coraz to nowych spółkach prokuratura wszczyna śledztwo w sprawie finansowych oszustw i księgowych nieprawidłowości. - Chciałabym rozumieć, gdzie są moje pieniądze. W nieruchomościach to widać - powiedziała agencji Bloomberga Martha Kumar, profesor nauk politycznych w Towson University w stanie Maryland, która właśnie wpłaciła zaliczkę w wysokości aż 36% wartości jej nowego domu w pobliżu Waszyngtonu. Średnia zaliczka dla kupujących kolejny dom wzrosła w USA w tym roku do 25% z 19% w 1999 r.

"Coraz więcej Amerykanów szuka też pociechy w metalach szlachetnych. W minionym tygodniu pewien bankowiec kupił 1524 jednouncyjne monety American Gold Eagle, za co zapłacił prawie pół miliona USD" - poinformował Michael Kramer z nowojorskiej firmy handlującej metalami Manfra Tordella & Brookes. - Pewien facet kupuje co tydzień 200-300 uncji - dodał Kramer. Wiele osób zaczęło też interesować się sztabkami jeszcze na początku roku, kiedy złoto kosztowało poniżej 300 USD za uncję, tak więc po raz pierwszy od lat można było na tym zarobić.

Coraz więcej klientów pyta też o złoto w nowojorskim przykurzonym sklepiku ze starą porcelaną i kryształami FH Coins & Collectibles. Jego właściciel David Heller nie miał takiego popytu od jesieni 1999 r., kiedy ludzie kupowali złoto w obawie przed skutkami komputerowej zapaści, do której miało dojść z początkiem 2000 r.

Cena złota z dostawą na sierpień 4 czerwca przekroczyła 330 USD za uncję i była najwyższa od października 1997 r. Wtedy cenę windowała giełdowa zapaść spowodowana azjatyckim kryzysem finansowym. Przed miesiącem inwestorów wystraszyła możliwość wybuchu wojny między Indiami i Pakistanem. A przed rokiem złoto kosztowało zaledwie 266 USD za uncję. Teraz jego cena oscyluje między 310 i 320 USD, ale niewielu jest analityków, którzy prognozowaliby, że jeszcze w tym roku wzrośnie do 400 USD. Spada bowiem sprzedaż biżuterii, a jubilerzy zużywają najwięcej złota, a banki centralne, które mają ok. jednej czwartej światowego złota, nadal je sprzedają. W 1985 r. złoto stanowiło 45,8% rezerw rządowych, a w ub. r. już tylko 12,2%.

Reklama
Reklama

Ostatnie wzrosty jego ceny zachęciły wielu japońskich inwestorów, którzy nie mają zbyt wielu innych możliwości korzystnego lokowania gotówki. Oprocentowanie depozytów bankowych wynosi 0,01%, a ceny ziemi spadły od 1991 r. o 75%. Kolejny cios zadała w maju agencja Moody's, obniżając rating obligacji rządowych do poziomu niższego niż mają papiery Botswany. Japońskie inwestycje w sztabki złota i monety wzrosły w I kw. do 47,5 tony, a więc ok. 490 mln USD, czyli były prawie cztery razy większe niż w takim samym okresie przed rokiem.

W Stanach Zjednoczonych fundusze inwestujące w złoto odnotowały w pierwszych pięciu miesiącach tego roku napływ nowych środków w wysokości 760 mln USD, czyli o prawie 40% więcej niż przed rokiem. Popyt na sztabki złota i monety wyniósł w I kw. 2,8 tony, czyli szacunkowo ok. 30 mln USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama