Reklama

Nadszedł czas wzmożonych wypłat

Firmy sprzedające polisy na życie wypłacają coraz więcej odszkodowań. Ich udział w przypisie składki brutto przekroczył już 50%. Najwięcej odszkodowań wypłacają firmy o najdłuższym stażu na rynku.

Publikacja: 23.07.2002 11:28

Wszystko wskazuje na to, że czas żniw w sektorze ubezpieczeń na życie minął bezpowrotnie. Dynamika pozyskiwanej składki brutto jest obecnie dużo niższa od dynamiki wypłacanych odszkodowań i świadczeń brutto. W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2002 r., według wstępnych danych Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, firmy sprzedające polisy na życie pozyskały zaledwie o 120 mln zł składek więcej niż przed rokiem (2,2 mld zł). W tym samym czasie wartość wypłaconych odszkowań brutto wzrosła o 370 mln zł, do 1,17 mld zł. Oznacza to, że udział odszkodowań w składce zwiększył się do ponad 50%.

Duzi płacą najwięcej

Największy udział w wypłaconych odszkodowaniach mają firmy największe i legitymujące się najdłuższym stażem na rynku. PZU Życie wypłaciło w pierwszym kwartale 2002 r. blisko 850 mln zł odszkodowań i świadczeń brutto, co stanowiło blisko 74% ogółu odszkodowań. Co ciekawe, udział firmy w odszkodowaniach wypłaconych przez ubezpieczycieli życiowych zmniejszył się o blisko 6 pkt. proc. Drugie w rankingu Commercial Union Polska - TUnŻ wypłaciło 155,6 mln zł odszkodowań i świadczeń, czyli blisko 100% więcej niż przed rokiem. Tak duża dynamika miała oczywiście wpływ na wzrost udziału firmy w wypłaconych przez wszystkie towarzystwa odszkodowaniach - obecnie wynosi on ponad 13%.

Kolejną pozycję zajmuje holenderskie ING Nationale--Nederlanden TUnŻ (52,4 mln zł). W tym przypadku dynamika była również ponadrynkowa i wyniosła blisko 64,5%. Udział holenderskiej firmy w odszkodowaniach i świadczeniach wypłaconych brutto zbliża się już do 4%. Niewiele ustępuje im również amerykańskie towarzystwo Amplico Life. W I kwartale 2002 r. firma wypłaciła swoim klientom 47,3 mln zł. Ścisłą czołówkę zamyka TUnŻ Warta Vita z 23,4 mln zł. Udział tej firmy w ogóle wypłaconych odszkodowań i świadczeń wzrósł do ponad 2%.

W cyklu koniunktury

Reklama
Reklama

Taka wyliczanka może wydać się wielu osobom nużąca. Można zadać jednak pytanie, dlaczego niektóre firmy wykazują tak dużą dynamikę wypłacanych odszkodowań i świadczeń, a inne zdecydowanie niższą? Czy jedynym wytłumaczeniem jest spowolnienie gospodarcze i coraz chudsze portfele Polaków, którzy zamiast zabezpieczać przyszłość swoją i bliskich, wolą przeznaczyć pieniądze na utrzymanie dotychczasowego poziomu konsumpcji? Ciekawy obraz sektora wyłania się, jeśli zestawimy wypłaty odszkodowań ze strukturą portfela tych firm. Portfel PZU Życie wypełniają przede wszystkim polisy grupowego ubezpieczenia na życie, wykupowane przez (i dla) pracowników przedsiębiorstw, głównie państwowych. Wzrost wypłat u największego polskiego ubezpieczyciela na życie można więc powiązać z pogorszającą się sytuacją finansową polskich firm (cięcia budżetów). Należy pamiętać, że umowy grupowe zawierane są z reguły na rok, co może oznaczać, że złe czasy zakład ma już za sobą. W momencie ożywienia gospodarczego można przypuszczać, że firmy powrócą do ubezpieczania swoich pracowników.

Zbyt wczesna emeryturaW nieco innej sytuacji są Commercial Union, ING Nationale-Nederlanden czy Amplico Life. Firmy te skupiły się na sprzedaży polis dla klientów indywidualnych, które dają dużo większy przypis na ubezpieczonego niż w umowach grupowych. Polisy te oprócz funkcji czysto ochronnej zawierały również opcję inwestycyjną, która miała umożliwić ubezpieczonym odkładanie środków na emeryturę. Z reguły klienci mogli wybierać pomiędzy kilkoma ubezpieczeniowymi funduszami inwestycyjnymi, które charakteryzowały się różną strategią inwestycyjną (od bezpiecznego inwestowania w obligacje i papiery wartościowe Skarbu Państwa do ryzykownej gry na giełdzie). Niestety, niewiele osób zdawało sobie sprawę, że mimo iż towarzystwo lokuje środki w ramach wybranego funduszu inwestycyjnego, to ryzyko inwestycyjne ponosi w tym przypadku wyłącznie ubezpieczony. Rozczarowanie przyszło szybko. Okazało się tym większe, że suma wpłat (składek) zdecydowanie przewyższała to, co znajdowało się na rachunkach inwestycyjnych. Na nic zdało się tłumaczenie, że ubezpieczenia na życie mają długoterminowy charakter, że ochrona życia musi kosztować, że agentom należy się prowizja i wreszcie, że nie można przecież oceniać wyników ubezpieczeniowych funduszy inwestycyjnych w perspektywie zaledwie kilku lat. Ubezpieczeni, zniechęceni wynikami inwestycji (przy tak wysokich opłatach stopa zwrotu musiała być ujemna) zaczęli coraz częściej rezygnować z usług ubezpieczycieli. Obawa przed dalszym ponoszeniem strat była większa niż potencjalne korzyści finansowe, jakie mieliby otrzymać na emeryturze.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama