Wygląda na to, że cierpliwość klientów, którzy licząc na spokojne i dostatnie życie na emeryturze wykupili polisy na życie z funduszem inwestycyjnym, długo jeszcze będzie wystawiona na próbę. Nie dość, że w pierwszych latach opłaty związane z ochroną życia (funkcja podstawowa) oraz obsługą tych polis przez towarzystwo (koszty akwizycji i administracyjne) pochłaniają większość z wpłacanych środków, to wyniki osiągane przez zarządzających ubezpieczeniowymi funduszami inwestycyjnymi mogą pozostawiać wiele do życzenia. Najwięcej stracili ci, którzy zdecydowali się na agresywne pomnażanie środków na warszawskiej giełdzie bądź ulegli złudzeniu, że inwestycje w akcje międzynarodowych koncernów przyniosą im fortunę. O swoje oszczędności mogli być spokojni jedynie klienci, którzy wybrali bezpieczne strategie inwestycyjne. Te bowiem zakładają bezpieczne inwestycje w obligacje i papiery wartościowe Skarbu Państwa.

Liderzy i outsiderzy półrocza

Po pierwszym półroczu 2002 r. najwyższą stopę zwrotu brutto wykazali zarządzający funduszem zrównoważonym FinLife (9,60%), zresztą fundusz obligacji tej firmy zajął drugą lokatę pod względem osiągniętej rentowności - 8,80%. Niewiele niższą, bo 8,56-proc., stopę zwrotu zanotował fundusz aktywnego inwestowania Credit Suisse Life & Pensions (dawniej Winterthur Życie). Kolejne miejsca zajęły: indywidualny fundusz inwestycyjny Lokata (8,53%), należący do Amplico Life oraz pierwszy ubezpieczeniowy fundusz inwestycyjny Nordea Życie (8,36%). Co charakteryzuje liderów rankingu? Większość opiera swoje strategie inwestycyjne o bezpieczne papiery. Na przeciwnym biegunie znalazły się fundusze, których aktywa były lokowane w akcje spółek giełdowych, zwłaszcza zagranicznych. Negatywnymi bohaterami są bez wątpienia dwa zagraniczne fundusze oferowane klientom TUnŻ Nationwide. Fundusz UniDynamic, inwestujący w akcje europejskich spółek, przyniósł ubezpieczonym 23,54% straty, UniGlobal (akcje spółek globalnych) - 8,04%. Także wyniki inwestycyjne międzynarodowego funduszu STUnŻ Ergo Hestia nie mogą zachwycać (-8,56%). Co ciekawe, nie wszystkie fundusze ze słowem "międzynarodowy" w nazwie przyniosły ubezpieczonym straty. Zarządzany przez Sampo Życie międzynarodowy fundusz instrumentów dłużnych wykazał 6,24--proc. stopę zwrotu, międzynarodowy fundusz zrównoważony - 5,52%. Równie dobry wynik osiągnął międzynarodowy fundusz obligacji ING Nationale-Nederlanden, którego jednostka zdrożała o 6,5%. Ale... No właśnie, w portfelu tych funduszy dominują papiery bezpieczne.

Co wybrać?Wyniki funduszy inwestycyjnych po I półroczu 2002 r. wskazują, że górą są osoby, które zdecydowały się na bezpieczną strategię inwestycyjną. Nie ma co się dziwić: instrumenty dłużne SP to domena firm ubezpieczeniowych (większość lokat zakładów stanowią przecież dłużne papiery wartościowe o stałej kwocie dochodu). Tylko czy dobra passa może trwać wiecznie? Analitycy przestrzegają, że niepewność co do polityki fiskalnej państwa jest istotnym czynnikiem ryzyka i może być źródłem dużych napięć w polityce inwestycyjnej zakładów ubezpieczeń. Może więc negatywnie wpłynąć na jej efektywność. Brak jasnych deklaracji ze strony nowego ministra finansów doprowadził w ciągu kilku dni do spadku wartości złotego o kilka procent w stosunku do eruo i dolara. W ślad za złotym na łeb, na szyję poleciały rentowności obligacji skarbowych, których gwałtownie pozbywali się zagraniczni inwestorzy. Co ważne, zarządzający nie mogą liczyć na porównywalnie dużą i rozłożoną równomiernie w czasie obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Zakłady mogą zatem raczej zapomnieć o równie zyskownej, jak to miało miejsce w 2001 r., grze pod redukcje stóp procentowych banku centralnego. Czy zatem najbliższe półrocze będzie należeć do klientów, którzy postanowili zagrać bardziej ryzykownie?