Reklama

Co dobre dla Fed, złe dla inwestorów

Richard Nash, jeden z zarządzających 73 mld USD w Victory Capital Management, sprzedaje akcje Forda i kupuje papiery International Paper. Postępuje tak dlatego, że drugi co do wielkości producent samochodów obniża ceny, a największy producent papieru podnosi je.

Publikacja: 24.07.2002 10:03

Nash, główny strateg rynkowy w firmie inwestycyjnej z Cleveland, wyzbył się w ostatnich miesiącach akcji Forda i General Motors, gdyż obniżały one ceny samochodów, oferując liczne promocje, między innymi nie oprocentowane kredyty. Właśnie takie redukcje cen zdecydowały o tym, że inflacja w Stanach Zjednoczonych jest teraz najniższa od 16 lat.

Niewiele spółek w obecnej rzeczywistości może sobie pozwolić na przenoszenie na klientów wyższych kosztów działalności. Rezerwa Federalna wzywa do stabilizacji cen, bo to pozwala bankowi centralnemu utrzymywać stopy procentowe na poziomie najniższym od 40 lat. Ale z drugiej strony, duszenie cen powoduje ograniczanie zysków, a to hamuje inwestycje. - Biorąc pod uwagę, że większość amerykańskich przedsiębiorstw zdaje sobie sprawę z tego, jak trudno jest teraz podnieść ceny, wygrywają te, które mogą sobie na to pozwolić -- powiedział Nash agencji Bloomberga.

Takich spółek jest jednak niewiele. Przede wszystkim są to firmy surowcowe, które korzystają ze wzrostu zamówień ze strony producentów. W czerwcu płacili oni więcej za stal, miedź, aluminium i tworzywa sztuczne. Spółki, które sprzedają towary i usługi konsumpcyjne - linie lotnicze, firmy samochodowe, komputerowe i sieci handlowe - nie mogą podnosić cen.

W rezultacie ceny konsumpcyjne wzrosły w USA w czerwcu o 0,1%, a w maju w ogóle nie zmieniły się. W stosunku do ub.r. były w czerwcu wyższe o 1,1%, co oznacza stopę inflacji najniższą od 1986 r. i wzrost najmniejszy od czasów, gdy na pierwsze koncerty przyjechali do USA Beatlesi.

Główne amerykańskie linie lotnicze obniżyły w piątek ceny biletów o 40%. Są one teraz najtańsze od 15 lat, gdyż przewoźnicy walczą o klientów, których jest o wiele mniej po atakach terrorystycznych z 11 września. Niższe ceny i mniejsza liczba pasażerów spowodowały w ub.r. łączne straty tej branży w wysokości 7,3 mld USD, a w I kwartale 2,4 mld USD.

Reklama
Reklama

Szef Fed Alan Greenspan nie martwi się tym. Uważa, że wzrost wydajności, a więc lepsze technologie i bardziej wydajni robotnicy spowodują wzrost zysków. I rzeczywiście, wydajność wzrosła w I kwartale o 8,4%, a więc najbardziej od II kw. 1983 r. W rezultacie jednostkowe koszty pracy spadły o 5,2%, a to oznacza wyższą rentowność.

Fed utrzymuje stopy procentowe na poziomie 1,75% od siedmiu miesięcy, a więc najdłużej od 1958 r. Niskie stopy zachęcają do zwiększania wydatków konsumpcyjnych, które stanowią dwie trzecie amerykańskiej gospodarki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama