W 2001 r. wzrost PKB w Łotwie wyniósł 8%, a na Litwie i w Estonii - po 5%. W podobnym tempie rozwija się również branża budowlana. Jednocześnie spada inflacja. Kraje te kandydują do Unii Europejskiej. Wymienione czynniki wpływają na coraz większe zainteresowanie inwestorów zagranicznych, którzy mocniej angażują swoje fundusze w nieruchomości.

Litwa jest krajem bałtyckim, najbardziej dotkniętym przez recesję w Rosji. Okres kryzysu ma jednak już za sobą. W 2001 r. - przy dobrej koniunkturze gospodarczej - odnotowała 5-proc. wzrost w budownictwie. Branża ta koncentruje się głównie na obiektach komercyjnych. Potrzeby mieszkaniowe Litwinów są zaspokojone na poziomie wyższym niż w Polsce. Liczba mieszkań na 1000 mieszkańców wyniosła w 2001 r. blisko 370 (w Polsce nieco ponad 300). Nowa moda na luksusowe apartamenty nie przyjęła się. Wiele z nich w Wilnie ciągle czeka na klientów. Przyczyna, podobnie jak w Polsce, leży w zasobności portfeli Litwinów.

W ub.r. rozpoczęto natomiast wiele inwestycji komercyjnych. Ich zakończenie planowane jest na 2002 i 2003 r. W najważniejszych biorą udział inwestorzy zagraniczni z Danii, Niemiec, Norwegii i Włoch. Największe, realizowane obecnie przedsięwzięcia w Wilnie, to: hotel Holiday Inn, nowa siedziba władz miejskich, remont i rozbudowa Centralnego Domu Towarowego, parkingi podziemne w centrum miasta. W ciągu dwóch lat przybędzie tam 60 tys. mkw nowych powierzchni biurowych. Czynsze za wynajem w biurowcach klasy A wynoszą 180-190 USD/mkw rocznie. W najbliższych dwóch latach przewiduje się ich spadek do ok. 160 USD/mkw.