"Sądzę, że tamta ścieżka była trafnie sformułowana i dzisiaj, kiedy już euro istnieje (...) i dziś kiedy członkostwo Polski, z korzyścią i dla rozwoju polskiej gospodarki w Unii Europejskiej jest przesądzone, pytanie jest aktualne, kiedy najlepiej dla nas z punktu widzenia maksymalizacji naszych korzyści byłoby wejść do obszaru euro, podtrzymuje to co powiedziałem w 1996 jest to w roku 2006" - powiedział Kołodko.
Po wejściu do Unii Europejskiej, Polska przez dwa lata będzie musiała powiązać kurs złotego z kursem euro w ramach systemu ERM 2.
Wśród kilku warunków wstąpienia do strefy euro znajduje się punkt ograniczenia deficytu budżetowego do poniżej trzech procent Produktu Krajowego Brutto (PKB).
Relacja ta w tym roku i w następnym w Polsce będzie się utrzymywać na poziomie powyżej pięciu procent, jednak Kołodko sugerował wcześniej, ze będzie sie starał zredukować deficyt do poziomu takiego jak w państwach strefy euro do 2005 roku.
Jednakże analitycy są sceptyczni, czy Kołodce, który będąc poprzednio ministrem finansów raczej nie był skory ograniczać wydatków państwa, będzie miał na tyle politycznej siły by przeforsować teraz niepopularne decyzje w planowaniu wydatków.