Jacek Jaszczołt, prezes zarządu DM AmerBrokers, wyjaśnia, że decyzja ta jest konsekwencją analizy aktywności i potrzeb inwestorów. - Blisko 100% nowo otwieranych rachunków to rachunki w internecie. Za pośrednictwem sieci składanych jest też 90% dyspozycji. Nie ma co ukrywać, że jest to dla nas najefektywniejsza forma działalności - tłumaczy.

Tym, którzy jeszcze nie zdecydowali się na obsługę wyłącznie w sieci, broker daje miesiąc do namysłu. Liczy jednak, że blisko tysięczna grupa klientów systemu AmerNet powiększy się o kolejne osoby. Docelowo mają oni stanowić 100% inwestorów warszawskiego brokera.

Nie oznacza to jednak, że już nigdy nie zostanie złożone zlecenie przez telefon. - Będzie on jednak wykorzystywany w sytuacjach awaryjnych czy też, na przykład, do przekazywania zleceń do dyspozycji maklera - dodaje J. Jaszczołt.

Ci klienci, którzy przywykli do przychodzenia do biura maklerskiego czy też po prostu nie mają komputera, będą mogli nadal przychodzić do POK-u. Jak zapewnia prezes, specjalnie dla nich przygotowano stanowiska komputerowe. Zainteresowani mogą liczyć na przeszkolenie przez pracowników biura.