Prace nad nowelizacją ustawy o funduszach emerytalnych trwają właściwie od początku roku. Wśród celów nowelizacji jest m.in. poszerzenie listy instrumentów, w które mogłyby inwestować OFE, np. o instrumenty pochodne. Niedawno nawet pojawił się prawie gotowy projekt, który jednak został mocno skrytykowany przez przedstawicieli towarzystw emerytalnych, zarządzających OFE. W rezultacie doszło do spotkania z ministrem pracy Jerzym Hausnerem, który zapowiedział większą otwartość przy pracach nad projektem i zapowiedział, iż będą mogli wziąć w nich udział również przedstawiciele towarzystw.

Wczoraj spotkał się z nimi Jan Monkiewicz, przewodniczący Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Zapowiedział, że projekt nowelizacji ustawy o funduszach emerytalnych może trafić pod obrady rządu w połowie września. Powtórzył też deklaracje o otwartości w pracach nad projektem.

Jednak, według nieoficjalnych informacji, KNUiFE przygotowało własny projekt nowelizacji przepisów dotyczących nadzoru i jego uprawnień. Zmierzają one do zwiększenia uprawnień kontrolnych Komisj. Proponuje się m.in. powołanie powierników, którzy będą kontrolowali transakcje funduszy w bankach depozytariuszach.

Nie udało się wczoraj potwierdzić tych informacji ani w Komisji, ani w Ministerstwie Pracy, do którego KNUiFE miał przesłać swoje propozycje.

Nie tylko prace nad nowelizacją ustawy o OFE się przedłużają. Właściwie od jesieni ubiegłego roku toczą się rozmowy nad spłatą długów ZUS wobec członków funduszy emerytalnych poprzez obligacje. Zaległości szacuje się na ponad 5 mld zł i ciągle narastają. Przedstawiciele resortu pracy twierdzili, iż OFE zaczną otrzymywać zaległości jeszcze w tym roku. Nadal jednak nie ma ustawy choćby o przejęciu zobowiązań ZUS przez budżet. Wprawdzie minister finansów Grzegorz Kołodko stwierdził ostatnio, iż popiera pomysł spłaty długów poprzez obligacje, jednak - zdaniem szefów PTE - w tej chwili jest bardziej zajęty programem ożywienia gospodarki i na załatwienie sprawy długów na razie nie ma co liczyć.