Reklama

Sektor odporny na bessę

Akcje sektora spożywczego należały do najbardziej odpornych na bessę. Obecnie większość z nich znajduje się w trendzie horyzontalnym, nie gwarantującym odpowiednich zysków. Niska płynność dodatkowo utrudnia inwestowanie w walory spółek spożywczych.

Publikacja: 07.08.2002 09:34

Na warszawskim rynku akcji od dłuższego czasu panuje dekoniunktura. Kursy większości walorów spadły. W ciągu ostatnich trzech miesięcy Indeks Cenowy PARKIETU, obejmujący wszystkie rodzime spółki, stracił prawie 16%. Posiadacze akcji firm spożywczych mają jednak powody do zadowolenia. Indeks cenowy tego sektora zyskał w tak trudnym otoczeniu 1%. Poza spółkami spożywczymi tylko NIF-y i przedstawiciele sektora materiałów budowlanych odnotowali w tym czasie wzrosty (4%).

Zyski z indeksu spółek spożywczych okazują się jednak skromne, porównując stopę zwrotu z zyskami z instrumentów zbliżonych do wolnych od ryzyka. Obligacje w ciągu minionych trzech miesięcy zagwarantowały dwukrotnie większą rentowność.

Od kwietnia tego roku indeks cenowy firm spożywczych znajduje się w trendzie horyzontalnym. Trend ten jest niekorzystny dla inwestorów. Trudno w nim zarabiać. Jednocześnie w okresach bessy stanowi swoiste zabezpieczenie przed gruntowną przeceną cen akcji. Niestety, wciąż jest to tylko ochrona przed spadkami, która nie stwarza możliwości zarabiania.

W długim terminie sektor spożywczy znajduje się w trendzie spadkowym. Ukształtowanie się szczytu po jesiennych wzrostach, zapoczątkowanych we wrześniu ubiegłego roku, nastąpiło pod koniec stycznia 2002 r. (kilka dni później niż na Indeksie Cenowym PARKIETU). Od tego czasu przeciętna spółka spożywcza straciła przeszło 18% (przeciętna spółka giełdowa ponad 27%). Jak widać, w długim terminie walory firm spożywczych były mniej podatne na spadki niż cały rynek.

Na wykresie widać, że indeks sektora spożywczego znajduje się w przestrzeni ograniczonej dwiema liniami trendu. Z jednej strony, (w średnim terminie), byki nie mogą przejąć inicjatywy, gdyż utrudnia im to stromo opadająca linia trendu spadkowego (1850 pkt.). Była ona bezskutecznie testowana co miesiąc (z wyjątkiem kwietnia) w tym roku. Z drugiej zaś strony, przed spadkami chroni posiadaczy akcji spożywczych wznosząca się linia trendu wzrostowego, zapoczątkowanego jeszcze w 1998 roku (1750 pkt.). Trend zostanie wykrystalizowany, kiedy padnie jedna z tych linii. Mniej wiarygodna jest pierwsza z nich. Jej przełamanie byłoby zapowiedzią nadchodzącej poprawy koniunktury.

Reklama
Reklama

Ciekawe spółki

Tym razem w prezentacjach ciekawych spółek znaleźli się tylko dwaj przedstawiciele sektora spożywczego - Wawel i Strzelec Mimo sporej liczebności sektora (18 firm) poważnym problemem jest mała liczba spółek, których akcje wydają się interesującym obiektem do inwestycji. Niektóre z nich można uznać za typowe akcje defensywne, wymarzone do trzymania w okresach bessy. Niestety, zdecydowana większość ma symboliczną płynność, zatem trudno je polecić.

Wawel - akcje krakowskiego producenta wyrobów cukierniczych poruszają się z zadziwiającą regularnością (podobną zresztą do cyklu całej giełdy). W ostatnich latach jesienią dochodziło do formowania dna lokalnego. W latach 1998-2000 dno to przypadało na poziomie 15 zł. Obecny kurs jest odległy o 6% od wspomnianego wsparcia. Mając na uwadze doświadczenia historyczne można zatem zaryzykować kupowanie tych akcji. W okresie 1998-2000 r. cena akcji Wawelu po osiągnięciu poziomu 15 zł rosła średnio o 45%. Stopa zwrotu warta zainteresowania. Można zatem spróbować wyprzedzić rynek i zacząć kupowanie ich już teraz. Warto jednak określić stop-loss. Z pewnością sygnałem ostrzegawczym, że z zyskami może być krucho, byłoby przełamanie wsparcia na poziomie 15 żł (z zakładką np. 5%). Wówczas bezwzględnie należałoby zamknąć przynoszącą straty pozycję. Lepiej wcześniej niż później.Strzelec - jeden z bardziej dynamicznie rozwijających się browarów w Polsce jest od dłuższego czasu niedoceniany przez inwestorów. Kurs akcji stracił już od początku roku 1/4. Niestety, skala przeceny nie zachęca do inwestowania wbrew trendowi. Cena akcji ustanowiła na sesji z 3 lipca tego roku historyczne minimum (1,80 zł). Nowe minimum otwiera drogę do dalszej przeceny. Określenie wsparcia okazuje się niemożliwe. Ostrożnie zatem z akcjami krakowskiego browaru.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama