Trwająca już ósmy miesiąc konsolidacja notowań Sokołowa przybrała kształt trójkąta, którego ramiona ograniczają bardzo skutecznie zakres wahań kursu i stanowią obecnie najbliższe wsparcie i opór (odpowiednio: 2,05 zł i 2,20 zł). Przyjmując za poziom odniesienia kurs z wtorku - 2,13 zł - można stwierdzić, iż obie strony rynku nie pozostawiły sobie dużo miejsca na mobilizację sił. Oznacza to bowiem, że od wygenerowania istotnego średnioterminowego sygnału technicznego sprzedaży dzieli nas jedynie 3,75%. Jednocześnie trwalsze wzrosty możliwe będą w sytuacji, gdy byki zmobilizują siły na tyle, że doprowadzą do zwyżek przekraczających 3,3%.
Znikome obroty, które dziś przedłużają okres stagnacji notowań w momencie wybicia, powinny obrócić się przeciwko tym uczestnikom rynku, którzy znaleźli się po niewłaściwej stronie. Dlatego, w takiej sytuacji, nieunikniona wydaje się próba wyprzedzenia przyszłego trendu i tak powinniśmy skonstruować własną strategię, aby uwzględniała ryzyko niskiej płynności.
Jeśli spojrzeć na notowania z ostatniego roku, można stwierdzić średnioterminową tendencję zwyżkującą. Ta jednak kształtuje się w ramach długoterminowego trendu spadkowego, jaki rozpoczął się w 1999 roku. Zwyżka z okresu październik 2001-styczeń 2002 r. zatrzymała się nieznacznie poniżej połowy zniesienia poprzedzających ją zniżek, potwierdzając silne oddziaływanie głównej tendencji. Powyższa obserwacja punkty przyznaje niedźwiedziom.
Z drugiej jednak strony wybicie, jakie nastąpiło w końcu 2001 roku, było konsekwencją ukształtowania wielomiesięcznej bazy i doprowadziło do powrotu powyżej wcześniej pokonanych w dół długoterminowych wsparć, wyznaczanych przez minima z lat 1995 i 1998. Trwającą właśnie konsolidację można zatem traktować jako czas odpoczynku byków po sforsowaniu istotnych poziomów oporu. Sam kształt konsolidacji nie ułatwia nam określenia kierunku przyszłego trendu. Trójkąt uznać należy bowiem za figurę, która poprzedza zwrot na rynku, lecz nie wskazuje jego kierunku.
Jeśli chodzi o wskaźniki, należy uznać możliwość wpływu wygenerowanych przez tygodniowe indykatory sygnałów sprzedaży na działania obu stron rynku.