Po krótkotrwałej zwyżce z końca lipca nastąpił okres wzrostu znaczenia podaży.

Wyprzedający ponownie opanowali sytuację i indeksy głównych światowych rynków akcji zaczęły się oddalać od lokalnych szczytów z 30-31 lipca. W czwartek inwestorzy z nadzieją oczekiwali otwarcia, gdyż dobre wyniki finansowe przedstawił gigant technologiczny - Cisco Systems (największy na świecie producent infrastruktury internetowej). Zysk na akcję koncernu (bez uwzględnienia zdarzeń nadzwyczajnych) w II kwartale tego roku (kończącym się 27 lipca br.) wyniósł 14 centów i był wyższy od oczekiwań większości o 2 centy. Jednocześnie Cisco powiększyło środki, które mają być przeznaczone na buy-back (do 8 mld USD). Po zwyżce o 2% na środowym otwarciu Nasdaq Composite w ciągu 2 godzin stracił cały zysk i był notowany na poziomie podobnym do wtorkowego zamknięcia. Po lipcowym pierwszym odreagowaniu wielotygodniowych spadków nadszedł czas, kiedy inwestorzy zaczęli się zastanawiać, czy ożywienie na giełdzie będzie trwać dalej. Wątpliwości jest wiele. Makro nie zachwyca, wyniki korporacji nie zdradzają wiarygodnych sygnałów, że gospodarka wkroczyła na ścieżkę stabilnego i dynamicznego wzrostu gospodarczego. Niektórzy inwestorzy wierzą, że na posiedzeniu Fed w następnym tygodniu dojdzie do 12. obniżki stopy oprocentowania funduszy federalnych. Nawet gdyby do tego doszło (choć nie wiem, w jakim celu) oczekiwania inwestorów, że tchnie to optymizm na rynek akcji, są złudne. Dotychczasowe obniżki zostały zasadniczo zlekceważone przez rynek i trudno przyjąć, że tym razem miałoby być inaczej. Czwartkowe informacje stowarzyszenia Amerykańskich Bankierów Hipotecznych o rekordowej liczbie wniosków o refinansowanie budów domów sugerują, że niskie stopy procentowe stanowią zachętę do inwestycji w nieruchomości. Rekordowa liczba wniosków świadczy, że gospodarstwa domowe akceptują obecny poziom stóp. Dalsza obniżka ich poziomu rzeczywiście skłoniłaby innych inwestorów do ucieczki w nieruchomości. Problem jednak w tym, że byłaby to najprostsza droga do bańki w tym segmencie. Spodziewam się, że na najbliższych sesjach rynki akcji będą znajdowały się w równowadze. Grozi nam zatem trend boczny.