Do obrotu trafi 2,3 mln akcji serii A i B. - Zależało nam na obecności na rynku publicznym, ponieważ gwarantuje on takim spółkom jak my bezpieczeństwo. Specyfika CeTO nie gwarantuje takich obrotów jak giełda. Poza tym papiery, które trafią na rynek, znajdują się w rękach założycieli spółki i osób z nią związanych. Dlatego nie spodziewałbym się dużych transakcji - powiedział PARKIETOWI Arkadiusz Śnieżko, prezes Capital Partners. Może się to jednak zmienić jeszcze w tym roku. - Chcielibyśmy przeprowadzić nową emisję akcji na przełomie września i października - zapowiedział prezes. Przypomnijmy, że na CeTO notowanych jest już 180 tys. obligacji Capital Partners, sprzedanych inwestorom w ramach oferty publicznej. Zapewniły one funduszowi środki na rozpoczęcie działalności. Początkowo Capital Partners deklarował, że zamierza zainwestować w bieżącym roku do 30 mln zł w 5 do 8 spółek. Ze emisji obligacji pozyskał jednak tylko 18 mln zł. Kolejne 1,8 mln zł przyniosła mu emisja akcji serii B. Nie oznacza to jednak, że fundusz zrezygnował ze swoich zamierzeń.

Capital Partners planuje inwestować w spółki tworzące oprogramowanie dla sektora użyteczności i administracji państwowej, niszowych integratorów oraz w firmy produkujące urządzenia elektroniki użytkowej. Zgodnie z danymi w prospekcie emisyjnym, do końca roku chce przejąć dwóch integratorów (odpowiednio 60% i 51% akcji) i kupić ok. 30% papierów kolejnego. Ta ostatnia inwestycja została zrealizowana. Dotyczyła bydgoskiego Telmaksu. Za 5,6 mln zł fundusz nabył 22% akcji firmy. CP myśli także o nabyciu pakietów kontrolnych spółki zajmującej się integracją systemów archiwizacji danych, firmy budującej sieci komputerowe (zwłaszcza bezprzewodowe) i trzech podmiotów tworzących oprogramowanie m-commerce. - Ze względu na sezon wakacyjny wszelkie formalności przedłużają się. Zamierzamy wywiązać się z deklaracji zawartych w prospekcie. Myślę, że pierwsze efekty będą widoczne jeszcze w tym miesiącu - zapowiedział szef CP.

Przed założeniem Capital Partners Arkadiusz Śnieżko był wiceprezesem konkurencyjnego MCI Management. - Po wypełnieniu portfela, MCI skoncentrował się na budowaniu wartości i doprowadzeniu spółek portfelowych do progu rentowności, co jest normalną koleją rzeczy w przypadku funduszy venture capital. Byłem odpowiedzialny właśnie za ten element - podkreślił prezes. Firmy te to m.in. S4E, Synergy i Biprogeo. Prawdopodobnie ta pierwsza osiągnie próg rentowności w czwartym kwartale bieżącego roku. n

č Komentarz

Przykład MCI pokazuje, że nowemu funduszowi venture capital może nie być łatwo wywiązać się ze złożonych deklaracji. Za czasów kadencji obecnego szefa Capital Partners w MCI, akcje funduszu potaniały z 9 do 1 zł. Poza głównym udziałowcem, inne osoby miały jednak nikły wpływ na poczynania spółki. Capital Partners będzie można rozliczyć z działalności najwcześniej pod koniec roku. Należy mieć nadzieję, że osiągnięcia spółki zmienią zły wizerunek jaki towarzysz rodzimym funduszom venture capital.