Zysk netto zmniejszył się w drugim kwartale o 20%, do 534 mln euro, gdyż rosnąca wartość trudnych do odzyskania kredytów sprawiła, że do rezerw przeniesiono 583 mln euro - przeszło dwa razy więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Wśród dłużników holenderskiego banku znajduje się m.in. amerykański gigant telekomunikacyjny WorldCom, który jest winien około 100 mln euro. Wcześniej założono, że w całym 2002 r. odpisy na pokrycie złych długów osiągną 1,6 mld euro.
Wyniki operacyjne holenderskiego banku były lepsze niż przed rokiem. Zysk przed opodatkowaniem i z pominięciem odpisów na pokrycie złych długów wzrósł w drugim kwartale o 8,4%, do 1,39 mld euro. W działalności detalicznej bank zarobił 551 mln euro - o 38% więcej niż przed rokiem. Natomiast obsługa najzamożniejszej klienteli i zarządzanie aktywami przyniosły stratę w wysokości 41 mln euro.
Rezultaty ABN Amro pogarszały się przez osiem kolejnych kwartałów, zmuszając bank, podobnie jak jego konkurentów, do redukcji zatrudnienia i rezygnacji z mniej opłacalnej działalności. Po publikacji najnowszych wyników zapowiedziano zwolnienie 400-500 pracowników w jednostce doradczo-inwestycyjnej, która poniosła stratę wynoszącą 125 mln euro wobec zysku sięgającego 106 mln euro w drugim kwartale 2001 r. Od początku ubiegłego roku straciło już tam pracę 3 tys. osób. W marcu br. zrezygnowano z usług doradczych przy fuzjach i przejęciach w USA oraz operacji na tamtejszym rynku akcji.
Poprawę wyników bank zamierza też osiągnąć poprzez zakończenie już w tym roku, zamiast za dwa lata, sprzedaży ryzykownych aktywów o łącznej wartości 20 mld euro. Ponadto do końca 2004 r. chce uwolnić w ten sposób dalsze 10 mld euro.
W skali roku kierownictwo banku spodziewa się utrzymać zysk netto na zeszłorocznym poziomie. Akcje ABN Amro staniały w bieżącym roku o 21%.