Na koniec I kwartału 2001 r. klientów funduszy emerytalnych było 10,46 mln. W ciągu następnych 12 miesięcy ta liczba wzrosła do 10,75 mln osób. Oznacza to, że w tym czasie przybyło ponad 286 tys. klientów. Dla każdego funduszu nowy członek oznacza dodatkowe wpływy - średnia składek na jedną osobę wynosiła bowiem w tym okresie 111 zł.
Najwięcej pozyskał OFE ING Nationale-Nederlanden, w którym pojawiło się ponad 60,57 tys. klientów. Niewiele gorszy wynik osiągnął OFE Kredyt Banku, który pozyskał ponad 60,2 tys. nowych klientów. Jednak o ile w tym pierwszym przypadku oznacza to wzrost liczby członków o 3,58%, to w drugim aż o ponad 63%. Ten gwałtowny napływ liczby członków nie zmienił jednak faktu, iż fundusz ten należy do najmniejszych na rynku.
Z akwizycją klientów bardzo dobrze radził sobie OFE Dom, do którego zapisało się niespełna 55,9 tys. osób. O wiele gorszy od nich był OFE Commercial Union, który w ciągu 12 miesięcy pozyskał niespełna 36,8 tys. uczestników. Większość z nich jednak to nabytki z I kwartału tego roku, gdy akwizytorzy CU zapisali do funduszu przeszło 20,4 tys. osób. W tym okresie sprzedawcy CU byli równie skuteczni, jak akwizytorzy OFE ING NN, Kredyt Banku i Domu - łącznie te cztery fundusze pozyskały ponad 85 tys. klientów z niespełna 115 tys. osób, które od stycznia do marca tego roku przystąpiły do funduszy.
Nie wszystkie osoby, które trafiły do tych funduszy, są nowe w systemie. Część bowiem odeszła z innych OFE. Największe straty poniósł OFE Sampo - w ciągu 12 miesięcy odeszło z tego funduszu aż 17 tys. osób, z czego tylko w I kwartale tego roku - 2,3 tys.
Dużo stracił też fundusz Pekao, z tym że w tym przypadku może to być skutek fuzji (przejął on bowiem Pekao i Pioneera oraz Epokę), co umożliwia członkom zmianę funduszu bez ponoszenia karnych opłat. W ciągu 12 miesięcy Pekao stracił prawie 10,5 tys. klientów, z czego niewielki odsetek (niespełna 750 osób) w I kwartale. Zmniejszyła się też liczba członków OFE AIG, Polsatu i Zuricha. W I kwartale br. niewiele ponad 200 osób odeszło też z Bankowego.