Ustawa, podpisana przez prezydenta George`a W. Busha 30 lipca, wejdzie w życie 29 sierpnia. Dyrektorzy generalni i finansowi spółek będą musieli zaświadczyć o rzetelności sprawozdań finansowych przedkładanych amerykańskiej komisji papierów wartościowych (SEC). Za potwierdzenie nieprawdziwych danych grożą kary do 20 lat więzienia oraz grzywny w wysokości 5 mln USD. Ustawa obejmuje firmy, których akcje, ADR-y i obligacje znajdują się w obrocie na rynku USA.
Nowe przepisy mają na celu poprawę jakości raportów finansowych, aby zwiększyć zaufanie inwestorów do przedsiębiorstw, mocno osłabione po serii skandali dotyczących fałszowania zapisów księgowych.
Szczegóły dotyczące zaostrzonych wymogów mają być opublikowane przez SEC 29 sierpnia. Dopiero wówczas większość spółek europejskich zamierza przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie. Na razie bowiem amerykańska ustawa jest znana tylko nielicznym firmom.
Gotowość poświadczenia prawdziwości raportów finansowych zgłosiły do tej pory trzy firmy: holenderski bank ABN Amro Holding, brytyjski potentat telekomunikacyjny Vodafone Group i brytyjsko-szwedzka firma farmaceutyczna AstraZeneca. Z nowymi przepisami zapoznał się szwajcarski gigant branży spożywczej Nestle, były one natomiast zaskoczeniem dla tamtejszego producenta lekarstw Novartis.
Niektórzy eksperci mają wątpliwości, czy amerykańska ustawa może być zastosowana do firm zagranicznych. Kwestionują też niektóre szczegółowe postanowienia. Np. uważają za nierealne skłonienie europejskich dyrektorów do zwrotu wszelkich premii, jeżeli zajdzie potrzeba skorygowania potwierdzonych wcześniej sprawozdań finansowych. Pojawiły się również obawy, że nowe wymogi mogą zniechęcić szereg zagranicznych przedsiębiorstw do wprowadzenia swych papierów wartościowych na rynek amerykański.