Początek sesji poniedziałkowych przyniósł wyprzedaż akcji na rynkach
nowojorskich w związku z realizacją przez inwestorów zysków osiągniętych w ubiegłym tygodniu. Impuls do pozbywania się akcji dała wiadomość o upadłości towarzystwa lotniczego US Airways, która pobudziła zniżkę notowań innych przewoźników, m.in. UAL - właściciela United Airlines. Do pogorszenia nastrojów przyczyniły się również słabnące nadzieje, że Zarząd Rezerwy Federalnej obniży dziś stopy procentowe. W efekcie najbardziej staniały akcje instytucji finansowych, zwłaszcza American Express, Citigroup i J.P. Morgan Chase, wrażliwych na zmiany polityki pieniężnej. Na tym tle jaśniejszym punktem był ponad 67-proc. wzrost notowań dostawcy producentów półprzewodników - SpeedFam, nad którym pełną kontrolę ma przejąć Novellus Systems. Dow Jones obniżył się o 1,48%, a Nasdaq stracił 1,32%.
Niepokojące doniesienia z No-wego Jorku utrwaliły spadek notowań na najważniejszych parkietach europejskich. Negatywnym czynnikiem były także obawy, że wiele czołowych spółek przedstawi w najbliższych dniach niekorzystne wyniki finansowe. Niepokój ten odnosił się szczególnie do firm medialnych, takich jak francusko--amerykańska Vivendi Universal oraz brytyjskie Carlton, BSkyB, Granada i Reuters. Z analogicznych powodów staniały walory holenderskiego przedsiębiorstwa high--tech Getronics oraz Credit Suisse Group i giganta ubezpieczeniowego Allianz. Inwestorzy pozbywali się również papierów Zurich Financial, który poniósł straty w następstwie bankructwa WorldCom. Uwagę zwracał natomiast wzrost notowań Ericssona po opublikowaniu przez szwedzką spółkę długo oczekiwanego prospektu emisyjnego. FT-SE 100 spadł o 2,33%, CAC-40 o 2,42%, a DAX Xetra obniżył się do godz. 18.00 o 2,93%. W Tokio Nikkei 225 stracił 2,52%, a w Hongkongu Hang Seng zakończył dzień na poziomie niższym o 0,54%.
W naszym regionie wyraźnie wzrósł tylko praski PX-50, zyskując 0,93%. Gdzie indziej zmiany były bardzo małe. W Moskwie RTS podniósł się zaledwie o 0,06%, a w Budapeszcie BUX spadł o 0,07%.