Swój sukces SSB częściowo zawdzięcza spółce-matce obecnej w ponad 100 krajach. Dennis Holtzapfel z UBS Warburg podkreśla, że stanowi to solidną bazę dla banku inwestycyjnego.
Jednak rynek obligacji rynków wschodzących, szacowany na 400 mld USD, słabnie. Według prognoz Deutsche Banku (piąte miejsce w rankingu), w tym roku wartość emisji obligacji emitowanych przez rządy i korporacje z emerging markets może spaść do 25 mld USD. W 2001 r. osiągnęła 37,5 mld USD.
Słabnąca gospodarka światowa zmniejsza popyt na ryzykowne instrumenty. W tej sytuacji banki starają się zachęcić inwestorów obniżając prowizje oraz koszty zaciąganych kredytów na zakup obligacji. Może to doprowadzić do pogorszenia jakości ich aktywów, kiedy inwestorzy zaczną wychodzić z tego rynku.
J.P. Morgan w kilku przypadkach zrezygnował z gwarantowania emisji papierów dłużnych, gdyż prowizje były zbyt niskie, a ryzyko za duże. - Jesteśmy konkurencyjni tam gdzie jest nam to potrzebne - tłumaczy Jonathan Brown, kierujący londyńskim zespołem J.P. Morgan.
W ubiegłym roku lwia część tego biznesu koncentrowała się w Ameryce Łacińskiej, obecnie po krachu w Argentynie i kłopotach Brazylii, dominują emitenci z Europy Wschodniej, Bliskiego Wschodu, Azji i Afryki.