Półroczny wynik to prawie 60% tego, co udało się urzędom kontroli skarbowej wykryć w całym 2001 r. Wtedy stwierdzone zaległości podatkowe i niesłusznie pobrane dotacje wyniosły ok. 4,3 mld zł. Na dodatek wygląda na to, że urzędnicy pilnują także własnych kosztów. W 2001 r. UKS-y wydały prawie 318,8 mln zł. Do końca czerwca tego roku wydatki wyniosły ponad 159 mln zł - czyli niecałą połowę kosztów ubiegłorocznych.
Podatnicy nadal najczęściej mają problemy z płaceniem podatków pośrednich. Zaległe VAT i akcyza to ponad 74% wszystkich ustaleń w pierwszym półroczu. Wskaźnik ten nieznacznie wzrósł, bo jeszcze w marcu wynosił 71,6%. Z drugiej strony, zwiększa się też ściągalność. Wpływy z VAT-u były w pierwszym półroczu wyższe o 14% niż przed rokiem, a z akcyzy - o 8,5%.
Ministerstwo Finansów nie podało, ile wyniosły niesłusznie pobrane dotacje. W pierwszym kwartale były warte 83,7 mln zł, co stanowiło ok. 5% wszystkich ustaleń. Sądząc po wartości zaległych podatków pośrednich, prawdopodobnie w całym półroczu odsetek ten nieznacznie zmalał.
Lepsza ściągalność i więcej wykrytych nieprawidłowości to efekt nowej strategii kontroli podatkowych. Ma ona się skupiać przede wszystkim na dużych podatnikach. I dlatego najbardziej efektywne są urzędy z województw rozwiniętych gospodarczo. W czołówce zazwyczaj są kontrolerzy z województw: mazowieckiego, dolnośląskiego i małopolskiego. Ministerstwo Finansów nie podało wskaźników efektywności za pierwsze półrocze. Wylicza się je z relacji wartości wykrytych zaległości (które podlegają już wpłacie do budżetu) do kosztów funkcjonowania urzędu. W 2001 r. wskaźnik ten dla całego kraju wynosił 8,94. W pierwszym kwartale 2002 r. poprawił się o prawie 5 punktów. Najbardziej efektywnym urzędem był na koniec marca UKS w województwie lubuskim (45,74), a najmniej - urząd w Świętokrzyskiem (0,42).