Do 14 sierpnia swoje oświadczenia przekazały władze 695 spółek. Zarządy składają te dokumenty pod rygorem odpowiedzialności karnej. Inicjatywa rządu i SEC ma na celu poprawienie nadszarpniętego wizerunku firm największej gospodarki na świecie po skandalach rachunkowych w takich koncernach, jak: Enron, WorldCom czy Adelphia Communications. Inwestorzy mają ponownie uwierzyć, że w sprawozdawczości amerykańskich korporacji nie ma już "trupów w szafie".
Z prawie 700 spółek, które do tej pory opublikowały oświadczenia, jedynie w dwóch przypadkach doszło do przyznania się, że niektóre zdarzenia gospodarcze zostały zaksięgowane w sposób budzący wątpliwości. W gronie tym znalazły się: gigant medialny AOL Time Warner oraz spółka finansowa Household International, zajmująca się udzielaniem pożyczek konsumpcyjnych, kart kredytowych, kredytów samochodowych i polis ubezpieczajcych kredyty.
AOL Time Warner przyznał, że niewłaściwie zaksięgował przychody reklamowe z trzech transakcji na kwotę 49 mln USD. Stanowi to jedynie 0,1% ubiegłorocznych przychodów koncernu (38 234 mln USD), a zatem korekta miała znaczenie symboliczne. Inwestorzy pozytywnie ocenili przyznanie się korporacji do błędu, co zaowocowało ponad 7-proc. wzrostem kursu akcji na czwartkowej sesji.
Household International z kolei poświadczył wprawdzie, że księgowość spółki jest prowadzona prawidłowo, jednak równocześnie zweryfikował zyski od 1994 roku o 386 mln USD. W tym przypadku inwestorzy również zareagowali spokojnie i kurs akcji zyskał 4%. Podobnie jak w przypadku AOL, redukcja zysków Household miała mało istotny wymiar. Tylko w 2001 roku firma ta zarobiła 1 924 mld USD. Dwie korekty sprawozdań w takiej liczbie składających oświadczenia to niewiele. n
- Komentarz