Większość analityków spodziewała się nieco wyższej inflacji w lipcu, na poziomie 1,4%. Jednak o tym, że ostatecznie wyniosła ona 1,3%, zdecydował głębszy, niż wcześniej szacował GUS, spadek cen żywności.
- Wcześniejsze prognozy GUS mówiły o spadku cen żywności o 2,7%, tymczasem potaniała ona w ubiegłym miesiącu o 2,9% - powiedział Jacek Wiśniewski, szef działu prognoz i analiz w Pekao SA.
Od cen żywności zależy także inflacja w sierpniu. Niewiele osób spodziewa się, że będzie nadal taniała - tak prognozuje m.in. Grzegorz Wójtowicz, członek RPP. Większość szacunków mówi o tym, że albo żywność przestanie tanieć, albo nawet w niewielkim stopniu zdrożeje. I to ma być przyczyną, dla której inflacja w tym miesiącu będzie wyższa od lipcowej.
- Sądzimy także, że w sierpniu będzie widoczny efekt zanotowanego w ostatnich miesiącach spadku wartości złotego - powiedział Piotr Kalisz, analityk PKO BP. - Dlatego szacujemy, że inflacja w tym miesiącu wzrośnie do 1,6%.
Z tą tezą nie zgadza się jednak Piotr Chwiejczak, ekonomista BIG-BG. Jego zdaniem, dane o inflacji w lipcu są dowodem, że wpływ osłabienia złotego na ceny jest minimalny.