Reklama

Tylko 1,3% inflacji

Ceny nadal spadają - w lipcu, trzeci raz z rzędu, Główny Urząd Statystyczny odnotował deflację. Tym razem ceny spadły o 0,5%. Pociągnęło to w dół wskaźnik inflacji rocznej, która wyniosła 1,3%, wobec 1,6% na koniec czerwca. Analitycy nie mają wątpliwości, że w tej sytuacji Rada Polityki Pieniężnej w sierpniu obniży stopy procentowe

Publikacja: 20.08.2002 08:29

Większość analityków spodziewała się nieco wyższej inflacji w lipcu, na poziomie 1,4%. Jednak o tym, że ostatecznie wyniosła ona 1,3%, zdecydował głębszy, niż wcześniej szacował GUS, spadek cen żywności.

- Wcześniejsze prognozy GUS mówiły o spadku cen żywności o 2,7%, tymczasem potaniała ona w ubiegłym miesiącu o 2,9% - powiedział Jacek Wiśniewski, szef działu prognoz i analiz w Pekao SA.

Od cen żywności zależy także inflacja w sierpniu. Niewiele osób spodziewa się, że będzie nadal taniała - tak prognozuje m.in. Grzegorz Wójtowicz, członek RPP. Większość szacunków mówi o tym, że albo żywność przestanie tanieć, albo nawet w niewielkim stopniu zdrożeje. I to ma być przyczyną, dla której inflacja w tym miesiącu będzie wyższa od lipcowej.

- Sądzimy także, że w sierpniu będzie widoczny efekt zanotowanego w ostatnich miesiącach spadku wartości złotego - powiedział Piotr Kalisz, analityk PKO BP. - Dlatego szacujemy, że inflacja w tym miesiącu wzrośnie do 1,6%.

Z tą tezą nie zgadza się jednak Piotr Chwiejczak, ekonomista BIG-BG. Jego zdaniem, dane o inflacji w lipcu są dowodem, że wpływ osłabienia złotego na ceny jest minimalny.

Reklama
Reklama

- Mamy niski popyt i w rezultacie firmy albo tną swoje marże, albo obniżają koszty - powiedział. - W rezultacie deprecjacja złotego przełożyła się na wzrost cen w stopniu znacznie mniejszym niż w poprzednich latach.

To, a także kilka innych czynników (w tym oczekiwany przez tego analityka wzrost wartości złotego pod koniec roku) powoduje, że jego prognoza inflacji na koniec tego roku jest niska. Spodziewa się, że będzie to 1,5%, gdy tymczasem większość ekonomistów oraz resort finansów oczekują wzrostu tego wskaźnika do 2,1%. Jednak w jednej kwestii wszyscy ekonomiści są zgodni - taki spadek inflacji oznacza, że popyt jest bardzo słaby i nie ma obaw, że wskaźnik wzrostu cen zacznie gwałtownie rosnąć. A to daje Radzie Polityki Pieniężnej miejsce na kolejną redukcję stóp procentowych. I - według większości prognoz - RPP zredukuje stopy procentowe o 50 pkt. bazowych już w tym miesiącu. Jej posiedzenie ma odbyć się w przyszłym tygodniu. Na dodatek, najprawdopodobniej nie będzie to ostatnia obniżka - analitycy oczekują, że do końca roku stopy spadną o co najmniej 100 pkt. bazowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama