Reklama

Pobudzanie gospodarki

Publikacja: 21.08.2002 09:19

Tylko 15% Polaków uważa, że rząd powinien pomóc zagrożonym bankructwem przedsiębiorstwom państwowym, umarzając ich długi wobec Skarbu Państwa i ZUS - wynika z sondażu CBOS. Prawie tyle samo respondentów (14%) jest przeciwnych interwencji, ponieważ pomoc zagrożonym zakładom pracy ma się odbywać kosztem podatników i zakładów dobrze prosperujących. Co czwarty ankietowany uważa, że rząd, aby ratować przedsiębiorstwa państwowe, powinien obniżać ich bieżące zobowiązania podatkowe, lecz nie umarzać istniejących już długów. Niewiele mniejsza grupa (23%) opowiedziała się za przyznaniem państwowych gwarancji bankom kredytującym zagrożone zakłady pracy, lecz uznała, że nie należy zmniejszać ani umarzać zobowiązań zakładów. Zdaniem CBOS, wpływ na odpowiedzi ma zarówno sektor gospodarki, w którym respondent jest zatrudniony, jak i kondycja jego zakładu pracy.

Czy rząd powinien oddłużyć bankrutujące przedsiębiorstwa?

Jacek Wiśniewski

szef działu prognoz i analiz w Pekao

Jako pozytywny oceniam fakt, że wszystkie przedsiębiorstwa są traktowane tak samo, tzn. jeśli rząd wprowadza jakieś ułatwienia, to jednakowe dla wszystkich. Proces oddłużania trwa w Polsce od wielu lat, do tej pory dotyczyło to jednak tylko poszczególnych sektorów. Teraz dano szanse wszystkim. Zawsze jednak popełniano ten sam błąd: firmie, która otrzymała pomoc, nie zamykano drogi do ponownego darowania długów. Nie ma nic złego w tym, że państwo ratuje przedsiębiorstwa, ale one muszą wiedzieć, że jeżeli się nie zrestrukturyzują, to pozostanie im tylko upadłość. Pomysł Grzegorza Kołodki oceniam pozytywnie, z tym jednak zastrzeżeniem, że w projekcie ustawy o oddłużeniu powinien się znaleźć zapis, że taka pomoc jest wyłącznie jednorazowa i nie będzie kolejnej próby ratowania danej firmy.

Reklama
Reklama

Janusz Jankowiak

główny ekonomista BRE Banku

Oddłużenie przedsiębiorstw nie będzie miało oczekiwanego przez rząd, pozytywnego wpływu na gospodarkę w sferze mikro. Restrukturyzacja przeprowadzana w ten sposób jest kiepskim pomysłem. Nie powinno się dawać firmom ustawowych możliwości pozbycia się zadłużenia. Takie działania są usprawiedliwione tylko w nadzwyczajnych sytuacjach. Przykładem może być początkowy okres transformacji gospodarki. Oddłużono wówczas wiele firm, które nie były przygotowane na gwałtowny wzrost kosztów obsługi zadłużenia, związany z uwolnieniem cen. Darowanie długów drogą nadzwyczajnego ustawodawstwa oznacza skupienie uwagi rządu na stronie dochodowej budżetu, a jak wiadomo, niezbędna reforma finansów publicznych musi się rozegrać po stronie wydatków.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama