Reklama

Dla gospodarki nie ma to znaczenia

Prezydent podpisał wczoraj nowelizację kodeksu pracy, której głównym celem jest uelastycznienie stosunków zatrudnienia. W opinii ekonomistów nowe regulacje nie wpłyną jednak na poprawę sytuacji na rynku pracy, przynajmniej na początku obowiązywania zmienionych przepisów

Publikacja: 22.08.2002 08:24

.Nowelizacja zakłada między innymi, że za pierwszy dzień zwolnienia lekarskiego, trwającego nie dłużej niż 6 dni, pracownik nie będzie otrzymywał wynagrodzenia. Pracodawca nie musi także płacić za 35 dni zwolnienia tylko za 33. Niedopuszczalne będzie zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną, brak odpraw dla zwalnianych pracowników w firmach zatrudniających do 20 osób czy zawieszenie obowiązku zawierania trzeciej umowy o pracę na czas nieokreślony.

Przeciw nowelizacji kodeksu w tym kształcie protestuje Solidarność. Przewodniczący związku, Marian Krzaklewski, zapowiedział nawet, że zaskarży nowelizację do Trybunału Konstytucyjnego oraz Międzynarodowej Organizacji Pracy.

Tymczasem ekonomiści są zdania, że nowy kodeks w żaden sposób nie wpłynie na poprawę sytuacji na polskim rynku. - Ma on znaczenie tylko dla wielkich przedsiębiorstw, gdzie działają związki zawodowe i bronią jego przepisów. W małych firmach nikt nigdy kodeksu nie widział na oczy. Tam stosunki regulują obyczaje i możliwości finansowe konkretnego przedsiębiorstwa. Nowelizacja tego nie zmieni - powiedział nam Krzysztof Dzierżawski z Centrum im. Adama Smitha.

W podobnym tonie wypowiada się także ekonomista Banku Zachodniego WBK. - Nowelizacja jest krokiem w dobrym kierunku, ale nawet radykalna zmiana kodeksu nie przyniesie od razu skutku w postaci zmniejszenia bezrobocia - mówi Maciej Reluga. - Mam nadzieję, że reformy będą kontynuowane w najbliższym czasie w ramach dostosowywania naszego prawa do wymogów Unii Europejskiej - dodał.

Eksperci podkreślają również, że groźne jest przeświadczenie, iż nowelizacja kodeksu pracy rozwiąże wszystkie problemy, z jakimi boryka się nasza gospodarka. - Ludzie odpowiedzialni za polskie prawo mają bowiem poczucie dobrze wykonanej roboty i nie koncentrują swoich wysiłków na zamianach, które tę poprawę mogłyby zapewnić - powiedział K. Dzierżawski.

Reklama
Reklama

Stanowisko PKPP

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych uważa, że zmiany w kodeksie pracy nie wpłyną zasadniczo na polepszenie sytuacji na rynku bez jednoczesnego wdrażania kolejnych ustaw z rządowego pakietu "Przedsiębiorczość - rozwój - praca".

- My nie oczekujemy cudów po tych zmianach. Byłoby złudne myślenie, że ta nowelizacja w sposób zasadniczy spowoduje, że rynek pracy w Polsce zacznie się polepszać, a bezrobocie będzie gwałtownie się obniżać - powiedziała prezes Konfederacji Henryka Bochniarz. - Ale ta nowelizacja jest niezbędnym elementem, żeby ten rynek ożywić - oceniła. Dodała także, że PKPP oczekuje teraz, iż "po udanym debiucie z kodeksem pracy" rząd będzie konsekwentnie realizował pozostałe ustawy z pakietu. Jej zdaniem, mają one spowodować, że "całe otoczenie, w którym funkcjonują polskie przedsiębiorstwa, zmieni się na lepsze". - I wtedy będzie można oczekiwać, że w ciągu roku, dwóch, dojdziemy do bezrobocia przynajmniej jednocyfrowego

- powiedziała H. Bochniarz.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama