Ożywienie na amerykańskim rynku akcji trwa już prawie miesiąc. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że obserwowane wzrosty to jedynie silna wzrostowa korekta wcześniejszych spadków. Oznacza to, że w każdej chwili nastroje na Wall Street mogą odwrócić się o 180 stopni. Zwłaszcza teraz, gdy do pierwszej rocznicy ataku na Nowy Jork i Waszyngton pozostało niespełna trzy tygodnie.
Z punktu widzenia analizy technicznej, sytuacja wydaje się dość prosta. Patrząc na wykres indeksu Dow Jonesa z łatwością można zauważyć korekcyjny zygzak ABC. Przy założeniu, że fala A jest równa fali C, zasięg korekty to okolice 9000-9100 pkt., czyli aktualnie notowane poziomy. Nie wnikając w to, co stałoby się bezpośrednią przyczyną pogorszenia nastrojów wśród amerykańskich inwestorów (strach przed 11 września, a może oczekiwania na jesienną bessę?), w każdej chwili należy liczyć się z możliwością powrotu rynku niedźwiedzia. Oznacza to, że test lipcowych minimów (7533 pkt. dla DJIA) to najmniejszy wymiar kary. Najmniejszy, bowiem analizując sytuację na wykresie indeksu S&P500, z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że obserwowane od miesiąca wzrosty to jedynie ruch powrotny do przełamanego wsparcia (teraz oporu) na poziomie 966 pkt. (dołek z 21 września ub.r.), będącego jednocześnie linią szyi kilkuletniej formacji głowy z ramionami (lipiec 1998, marzec 2000, styczeń 2002). Jej wypełnienie zaś to spadki do bardzo dawno nie oglądanych poziomów. Co prawda, możliwe jest załamanie wspomnianej formacji, co otworzyłoby drogę do nowej fali hossy. Tyle tylko, że szansę na realizację takiego scenariusza są znikome.
W tej chwili najlepiej prezentuje się indeks Nasdaq Composite. Zeszłotygodniowy wzrost powyżej 1344 pkt. (lokalny szczyt z 30 lipca) i zamknięcie luki bessy z 19 lipca br. (1336-1357 pkt.) dają nadzieję na kontynuację zwyżki. Oczekiwania te są budowane w oparciu o dwumiesięczną formację podwójnego dna. Minimum wynikające z wysokości tejże formacji to 1480 pkt. A to oznacza, że rynek technologiczny czeka przynajmniej 5-proc. zwyżka. W tej sytuacji może się okazać, że jeszcze przez tydzień (może dwa) na Wall Street będą królować byki. Później już nie będzie tak różowo.