. Dodał on, że nie sądzi, żeby sprawa RG była tematem obrad rządu. Decyzja - uważa minister - należy raczej do Nafty Polskiej, która obecnie prowadzi konsultacje w sprawie sprzedaży akcji rafinerii. Pod koniec lipca Nafta Polska, która zajmuje się prywatyzacją sektora paliwowego, pozytywnie zaopiniowała Ministerstwu Skarbu Państwa ofertę zakupu 75 proc. akcji Rafinerii Gdańskiej przez Rotch Energy i Łukoil. Przed miesiącem premier Leszek Miller zapowiedział, że rząd zbada kontekst polityczny udziału rosyjskiego koncernu Łukoil w prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej. "Ponieważ minister skarbu się o to zwraca, to ten kontekst polityczny zostanie zbadany w najbliższych tygodniach. Ten kontekst polityczny wynika z faktu, że potężna rosyjska firma jest zainteresowana prywatyzacją polskiej rafinerii" - mówił wtedy Miller. Rotch Energy we wrześniu 2001 roku otrzymał warunkową zgodę na zakup akcji Rafinerii Gdańskiej. Inwestor zapowiadał wtedy, że chce do 2004 roku zaangażować około 1 mld dolarów w zakup i inwestycje w Rafinerii Gdańskiej i że w ciągu trzech-czterech lat potroi zysk firmy i dwukrotnie zwiększy jej produkcję. Transakcja nie została sfinalizowana, gdyż Rotch miał trudności z zamknięciem jej finansowania. W konsorcjum swtorzonym z rosyjskim Łukoilem Rotch ma 51 proc. a Łukoil - 49 proc. Obecnie 75 proc. akcji Rafinerii Gdańskiej ma Nafta Polska, 15 proc. - pracownicy, a 10 proc. - Skarb Państwa. Nafta Polska próbuje już po raz drugi sprzedać Rafinerię Gdańską. Pierwszy raz usiłowano znaleźć nabywcę w 1998 roku. Wówczas jednak ofertę złożyła tylko jedna firma, która zaproponowała zbyt niską cenę. Zysk netto Rafinerii Gdańskiej spadł w 2001 roku o 97 proc., do 5,4 mln zł ze 182 mln zł w 2000 roku.(PAP)