Polski sektor bankowy w związku ze spowolnieniem gospodarczym oraz upadłościami dużych przedsiębiorstw przeżywa poważny kryzys. Pekao znacząco skorygował prognozę wyników na ten rok. BRE Bank zwolni 500 pracowników. W jakim stopniu trwający kryzys odbija się na kondycji Kredyt Banku? Czy skorygujecie prognozę zakładającą wypracowanie w 2002 r. 200 mln zł zysku netto?
Trudno dzisiaj powiedzieć, czy uda nam się wypracować planowany wynik. Dużo będzie zależeć od naszych operacji w sferze inwestycji kapitałowych. Z jednej strony, wycena naszego portfela udziałów w innych podmiotach może zostać skorygowana w dół. Z drugiej, pozytywnie na wynik wpłynie ewentualna sprzedaż niektórych spółek.
Kredyt Bank, podobnie jak inne duże banki, jest zaangażowany w finansowanie polskiego przemysłu stoczniowego oraz hutnictwa. Czy będziecie zmuszeni do tworzenia rezerw w związku z ciężką sytuacją finansową firm z tego sektora?
Na dziś nie mamy z tego tytułu większych kłopotów, choć może to ulec zmianie, gdyż nie wszystko można przewidzieć. Cały czas monitorujemy sytuację w przemyśle hutniczym i nie przewidujemy obecnie tworzenia tutaj dodatkowych rezerw. Podobnie jest w sektorze stoczniowym.
Bank posiada prawie 20% akcji Stoczni Gdynia. Czy może ona podzielić losy szczecińskiego holdingu?