Atmosferę na amerykańskich giełdach próbował podgrzewać w ubiegłym tygodniu londyński "Financial Times", publikując serię artykułów o saudyjskich pieniądzach opuszczających USA. Serial, niestety, nie zakończył się podaniem ukonkretniających temat cyfr. Natomiast suche dane amerykańskiego Departamentu Skarbu, który rejestruje przepływy walutowe między USA i innymi krajami świata, zaprzeczają rewelacjom "FT".
Na początku ubiegłego tygodnia akcje szły w górę bez wysiłku, dzięki nowym pieniądzom zasilającym giełdę. Atmosferę radosnego festynu przerwały dopiero piątkowe spadki. Były bezpośrednią reakcją na informacje o tym, że Sandy Weill, dyrektor generalny Citigroup, znalazł się w orbicie zainteresowań prokuratorów prowadzących śledztwo w sprawie rekomendacji wydawanych przez dom maklerski Salomon Smith Barney, należący do Citi. Rzekomo Weill miał nakłaniać do zawyżania ratingu akcji AT&T w trosce o świadczone tej firmie usługi bankowości inwestycyjnej. W piątek na Wall Street rozeszły się również informacje o tajemniczych związkach, przynajmniej na papierze przynoszących lukratywne zyski, w jakie AOL TimeWarner wchodził z WorldComem.
W przekroju całego tygodnia Dow Jones Industrial Average zyskał 1,1%, S&P - 1,3%, a Nasdaq Composite - 1,4%. Gdyby nie piątkowe spadki, wskaźniki kończyłyby tydzień z zyskami o 2-3% wyższymi od zarejestrowanych. Był to piąty z rzędu zakończony na plusie tydzień dla DJIA i S&P 500 - oraz trzeci dla Nasdaq Composite. Od końca ostatniego tygodnia spadków DJIA wzrósł o 10,6%, S&P 500 - o 11%, a Nasdaq Composite - o 10,6%.
- Gdybym kupił akcje podczas lipcowego dołka, zastanawiałbym się teraz nad realizacją zysków - zwierzył się w programie CBS MarketWatch Tom Haugh z PTI Securities and Futures. Przewiduje, że rynek może wejść w etap konsolidacji.
Analitycy zwracają uwagę, że we wrześniu zostaną opublikowane raporty makroekonomiczne, które odpowiedzą na pytanie, czy obserwowane od lipca spowolnienie zostanie przezwyciężone, czy też zamieni się w drugi dołek recesji. - Podejrzewamy, że inwestorzy będą musieli przełknąć we wrześniu sporo oświadczeń spółek o niemożności realizacji prognozowanych zysków - ostrzegł w programie CBS MarketWatch Clark Yingst z firmy inwestycyjnej Joseph Gunnar.