Mizuho Securities, świadcząca usługi inwestycyjne w ramach Mizuho Holdings, zajmowała w ubiegłym roku pierwsze miejsce wśród instytucji doradzających przy fuzjach i przejęciach japońskich firm. Łączna wartość operacji, w których brała udział, wyniosła wówczas 31,6 mld USD.
Dyrektor Mizuho Securities Masayuki Yasuoka twierdzi, że wystarczyło zatelefonować do zwierzchników holdingu, by przy ich poparciu uzyskać zlecenia od czołowych spółek. W ten sposób jednostka inwestycyjna stała się doradcą przy połączeniu dwóch potentatów przemysłu stalowego NKK i Kawasaki Steel oraz zakupie towarzystwa lotniczego Japan Air System przez Japan Airlines.
Inaczej jest w tym roku. Mizuho Securities spadła na siódme miejsce, a do 20 sierpnia na jej konto można było zapisać fuzje i przejęcia warte tylko 2,5 mld USD. Tymczasem na pierwsze miejsce wysunęło się największe japońskie biuro maklerskie - Nomura Securities. Drugą pozycję zajął amerykański Morgan Stanley.
Zdaniem szefa Mizuho Securities, jedną z przyczyn są niższe opłaty, pobierane przez rywali. Przede wszystkim jednak utrzymująca się w Japonii recesja oraz spadek notowań akcji nie zachęcają to łączenia przedsiębiorstw. Bieżący rok jest pod tym względem szczególnie niekorzystny w porównaniu ze wzrostem fuzji i przejęć w poprzednich dwóch latach.
W dalszej perspektywie Mizuho Securities liczy na nawiązanie współpracy z partnerami zagranicznymi, aby z ich pomocą wejść na międzynarodowy rynek usług inwestycyjnych. Jednak już w najbliższych miesiącach nie wyklucza pewnej poprawy na miejscowym rynku. Mizuho spodziewa się wzrostu zleceń w związku z reorganizacją szeregu przedsiębiorstw i sprzedażą przez nie aktywów, aby ograniczyć koszty. Likwidowane też będą liczne wzajemne udziały. Do fuzji i przejęć powinny też zachęcać zmiany w japońskim prawie, takie jak zezwolenie na oddzielanie spółek zależnych czy zgoda na wymianę udziałów.