Elektrownia Turów stara się zrekompensować podatek akcyzowy od wyprodukowanej energii, w wysokości 20 zł za MWh, wprowadzony w marcu 2002 roku, poprzez przeniesienie jego kosztów (dzięki wzrostowi taryf) na Polskie Sieci Elektroenergetyczne - narodowego operatora sieci elektroenergetycznej i jedynego odbiorcę energii wytwarzanej przez Elektrownię Turów. ET zaczęła płacić podatek akcyzowy od 26 marca 2002 roku, ale PSE nie zmieniło taryf aż do 1 lipca. Różnica czasowa we wprowadzeniu podatku i zmianie taryf jest w dalszym ciągu przedmiotem negocjacji pomiędzy ET i PSE. Możliwości zrekompensowania podatku akcyzowego przez ET są istotne, gdyż elektrownia jest obecnie w okresie największego obciążenia spłatą zadłużenia, a na koniec 2002 roku planowany współczynnik pokrycia obsługi zadłużenia (DSCR) ma osiągnąć minimalny, dopuszczalny w umowach kredytowych poziom 1,2. "Obecnie PSE proponuje wzrost taryfy, który zrekompensuje koszt podatku akcyzowego, ale w dalszym ciągu przychody ET w 2002 roku będą za niskie o 14 mln zł (ok. 1 proc.)" - napisano w komunikacie. Analitycy Fitcha spodziewają się, że ET pokryje koszt podatku akcyzowego w ramach kontraktów długoterminowych z PSE, gdyż kontrakty te pozwalają elektrowni na domaganie się 100-procentowego pokrycia kosztów zmiennych. Pozytywne rozwiązanie tej kwestii powinno umożliwić agencji Fitch zdjęcie ratingu z listy obserwacyjnej ze wskazaniem negatywnym. Na rating spółki wpływ mogą mieć również rządowe plany połączenia Elektrowni Turów z Elektrownią Bełchatów i Elektrownią Opole (wraz z ich kopalniami), które są dyskutowane w ramach szerszej restrukturyzacji rynku.(PAP)