- Na tej karuzeli nazwisk paru moich kolegów też jest. Nie odbieram tego z żadną
satysfakcją. Mnie to po prostu śmieszy lub bawi. I właśnie później się zastanawiam, jak to dziennikarze wyjdą z tych różnych figur, które skrzętnie publikują - powiedział wczoraj w "Trójce" Wiesław Kaczmarek, pytany o ewentualne zmiany w rządzie. W prasowych doniesieniach o możliwych dymisjach najczęściej pojawią się nazwiska szefów resortów skarbu i gospodarki. - Co do przyszłości resortu skarbu, to przecież moi pracownicy (...) mają świadomość, że to nie jest resort na tak zwane święte nigdy. To jest resort, który został powołany swego czasu do określonego zadania - zmiany struktury własnościowej w gospodarce. Co prawda, nigdy pewnie Skarb Państwa w sensie właścicielskim nie zostanie z gospodarki wyzerowany, ale wraz z postępem procesu prywatyzacji (...) kierownictwo państwa stanie przed takim dylematem, czy jest sens utrzymywania tak dużej struktury, jak Skarb Państwa - dodał minister.