Reklama

Nowe przepisy zmienią wyceny

Projektowana nowelizacja ustawy o funduszach emerytalnych może znacznie zmienić wyceny tych instytucji. Na dodatek może utrudnić planowane obecnie transakcje na rynku emerytalnym. Potencjalni nabywcy wolą bowiem poczekać na uchwalenie nowych przepisów.

Publikacja: 29.08.2002 08:39

Oficjalnie mówi się o zamiarze sprzedaży dwóch PTE - Kredyt Banku i PKO/Handlowy. Rozważana jest także sprzedaż udziałów w PTE Commercial Union, największym na rynku. Według nieoficjalnych informacji, ta lista jest jeszcze dłuższa - mówi się, że inwestor poszukiwany jest również dla PTE Dom, Polsatu oraz że z rynkiem emerytalnym chce się rozstać Sampo, które dokonało pierwszej transakcji zakupu.

Głównym czynnikiem, utrudniającym transakcje na rynku, są oczekiwania sprzedających i kupujących co do ceny za klienta. Jednak ostatnio resort pracy przygotował nowelizację ustawy o funduszach emerytalnych, co jeszcze bardziej skomplikowało wycenę tych instytucji.

Duzi stracą

Projekt przede wszystkim zmienia wysokość opłat, które za zarządzanie funduszem pobiera towarzystwo emerytalne. I tak prowizja, naliczana od składki, której wysokość obecnie waha się od 10 do 4% (w zależności od funduszu i stażu członkowskiego), ma wynosić maksymalnie 2,5%. Rośnie za to opłata za zarządzanie - z 0,05% aktywów miesięcznie, do 0,206% w roku 2003. Potem jednak jest sukcesywnie obniżana do 0,083% w roku 2015, przy czym nigdy nie może przekroczyć 15 mln zł miesięcznie.

Takie rozwiązanie uderza przede wszystkim w towarzystwa zarządzające największymi funduszami emerytalnymi, które stracą na wpływach od prowizji, a ubytku nie będą mogły zrekompensować w całości, dzięki wyższej opłacie za zarządzanie. Widać to doskonale na przykładzie PTE Commercial Union. Aktywa OFE CU są na tyle duże, że już w tej chwili PTE mogłoby pobierać maksymalną opłatę w wysokości 15 mln zł. Początkowo więc oznaczałoby to znaczny wzrost wpływów z tej pozycji - obecnie wynoszą ok. 3,6 mln zł miesięcznie. Jednak przy aktywach na poziomie 30 mld zł ta zamiana przestaje się opłacać. Według projektu resortu pracy, fundusz pobierałby nadal 15 mln zł miesięcznie, podczas gdy obecnie w statucie maksymalne wynagrodzenie miesięczne wynosi 500 mln zł (przy aktywach powyżej 100 mld zł).

Reklama
Reklama

Na dodatek PTE straci na wpływach od prowizji. Wprawdzie dla członków ze stażem powyżej 2 lat już obecnie spada ona do 4%, jednak nowelizacja wymusiłaby dalszą zniżkę. W rezultacie wpływy z prowizji, które w I kwartale br. wyniosły 35,68 mln zł (przy założeniu, że wszyscy członkowie płacą 4%), spadłyby o 1/3, do ok. 22 mln zł. Oznacza to więc, że już na samym początku obowiązywania nowych przepisów PTE miałoby mniej więcej takie same przychody z opłat jak obecnie i na dodatek nie byłoby szansy na ich wzrost w dłuższym terminie (chyba że zwiększyłoby akwizycję). W podobnej sytuacji są także inne towarzystwa, zarządzające największymi PTE. W ich przypadku skala wzrostu przychodów z opłaty za zarządzanie byłaby mniej więcej podobna, ale spadek wpływów z prowizji od składki byłby znacznie głębszy.

Kłopot z wycenami

Oznacza to, że pierwotne wyceny tych towarzystw po wprowadzeniu nowych przepisów uległyby zmianie. A to spowoduje, że za wart obecnie ok. 300 mln zł pakiet 10% akcji PTE CU oferujący go bank BPH PBK może już takiej ceny nie uzyskać. Podobnie jak BZ WBK, którego pakiet (ze względu na zaangażowanie tego banku w towarzystwie ubezpieczeniowym Commercial Union, głównym udziałowcu funduszu) szacowany jest na ok. 450 mln zł. Z kolei ING BSK, udziałowiec PTE ING Nationale-Nederlanden, nie deklarował sprzedaży swojego pakietu, ale obniżeniu może ulec wycena jego akcji, której część stanowi wartość towarzystwa.

Nieco inaczej wygląda sytuacja mniejszych towarzystw - tzw. średniaków. W tym przypadku spadek wpływów z prowizji jest zwykle rekompensowany lub zwraca się z nawiązką dzięki wzrostowi przychodów z opłaty za zarządzanie. To, w jakim stopniu, uzależnione jest oczywiście od wysokości prowizji.Może to zmienić np. opłacalność fuzji PTE BIG-BG z PTE Skarbiec-Emerytura. To pierwsze towarzystwo zarządza mniejszym funduszem - Ego, a jego wpływy z prowizji i opłaty za zarządzanie w I kwartale tego roku wyniosły łącznie 3,5 mln zł. Po połączeniu Ego z OFE Skarbiec (według obecnych przepisów) wpływy te i tak spadną z powodu redukcji prowizji - wyniosłyby ok. 2,7 mln zł. Jednak, gdyby obowiązywał projekt resortu pracy, wyniosłyby prawie 2,9 mln zł. W rezultacie połączenie obu funduszy pod rządami nowej ustawy dałoby początkowo fundusz bardziej rentowny dla zarządzającego nim towarzystwa niż przy obecnym reżimie prawnym (różnica wyniosłaby ok. 150 tys. zł). Jednak nie wiadomo, jak wyglądają prognozy i szacunki długoterminowe, które legły u podstawy fuzji, oraz to, jak bardzo zmieniają je nowe propozycje resortu pracy. Wprawdzie, według nieoficjalnych informacji PARKIETU, oba banki nie zamierzają zmieniać warunków fuzji i późniejszej odsprzedaży pakietu PTE Skarbiec--Emerytura, który z rąk BIG-BG ma przejąć BRE, jednak zapewne ten ostatni będzie musiał dłużej poczekać na współinwestora w Skarbcu.

Mali nadal zbyt mali

Planowane zmiany nieco poprawią sytuację towarzystw, zarządzających najmniejszymi funduszami (OFE Polsat i OFE Kredyt Banku). Nieco, gdyż generalnie fundusze te i tak są zbyt małe, aby stały się rentowne, i wzrost wpływów o kilkadziesiąt-kilkaset tysięcy złotych miesięcznie nic tutaj nie zmieni. Jednak niepewność, towarzysząca zmianie przepisów, może spowodować, że ich akcjonariusze albo będą musieli poczekać ze sprzedażą PTE, albo zostaną zmuszeni do sporej obniżki ceny. W tej sytuacji zaś zapowiedziana przez Stanisława Pacuka, prezesa Kredyt Banku, sprzedaż należącego do tej instytucji towarzystwa może nie poprawić jej wyników na tyle, aby udało się zrealizować założony na ten rok zysk.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama