Od trzech lat liczba pracowników warszawskiej GPW niemal się nie zmieniła. Zatrudnia ona ok. 220 osób. Nie ma więc mowy o spadku kosztów związanych z wynagrodzeniami, choć warto zauważyć, że w ostatnich dwóch latach pozostawały na zbliżonym poziomie. W 2001 r. pochłonęły one 16 mln zł. Do tego dochodzą jednak świadczenia na rzecz pracowników, które wyniosły blisko 5 mln zł.
Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych zatrudnia ok. 200 osób. Ta instytucja w ostatnich latach powiększała załogę. Jeszcze w 1998 r. pracowało w depozycie 165 osób. To tłumaczy wzrost kosztów wynagrodzeń i świadczeń dla pracowników. Pierwsze wzrosły w minionym roku z 12,4 mln zł do 14,4 mln zł, drugie - z 4,2 mln zł do 5,5 mln zł.
Obie spółki łączy podobny status - są to firmy non profit, a więc wypracowanym zyskiem nie dzielą się z akcjonariuszami, lecz zatrzymują go w firmie. W efekcie dysponują większą pulą środków. Przedstawiciele instytucji w nieoficjalnych rozmowach zwracają uwagę, że przy takim statusie wynik, który mógłby być podwyższany poprzez redukcję kosztów, nie jest tak istotny, jak jakość oferowanych usług. A wysoka jakość - ich zdaniem - łączy się z doborem odpowiedniego zespołu, który należy "związać" z firmą. Zwracają też uwagę, że w ich przypadku wynagrodzenia nie są wyższe niż w innych instytucjach finansowych, a także KPWiG. Osobną sprawą w firmach non profit jest brak ze strony właściciela takich nacisków, jak w innych przedsiębiorstwach, aby ciąć koszty i maksymalizować zyski.
Załoga CeTO liczy obecnie 33 pracowników. W drugiej połowie ub.r. przyjęto do pracy kilka osób w związku z projektami dotyczącymi rynku instrumentów dłużnych, wcześniej zatrudnienie przez kilka lat utrzymywało się na poziomie dwudziestu kilku etatów.
"Socjal" jakich mało?
Zazdrość pracowników innych instytucji budzą jednak świadczenia socjalne, oferowane przez obie firmy. Są to m.in. dopłaty do obiadów (w KDPW są to bony, którymi można płacić za posiłki, ale również w placówkach handlowych; w przypadku GWP jest to 5 zł do obiadu, pod warunkiem korzystania ze wskazanej stołówki), do wczasów, opieka zdrowotna w prywatnej przychodni dla pracowników i ich rodzin (KDPW zrezygnował - jak usłyszeliśmy nie z powodu oszczędności, ale złej jakości - z usług firmy oferującej dojazd pogotowia do pacjenta na jego żądanie na rzecz klasycznej przychodni lekarskiej), pożyczki mieszkaniowe (GPW zrezygnowała z ich udzielania), bony towarowe na święta. Krajowy Depozyt wykupił również grupowe ubezpieczenie na życie z funduszem inwestycyjnym.Najskromniej wypada oferta dla pracowników najmniejszej i najmniej zasobnej w gotówkę firmy - Centralnej Tabeli Ofert. Obejmuje ona tylko opiekę lekarską. CeTO - jak informuje prezes Piotr Wiśniewski - zabiega także o podwyższenie kwalifikacji swoich pracowników, dopłacając do kursów nauki języków obcych.