Spadek rentowności bonów rocznych, przyhamowany nieco przed końcem miesiąca i przed posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej, znowu przyspieszył. O ile na bonach 52-tygodniowych, kupionych przed tygodniem, można było zarobić średnio 7,745% w stosunku rocznym, to na wczorajszym przetargu rentowność wyniosła 7,573%.

Na tak znaczną obniżkę zyskowności złożyło się sporo czynników. Przede wszystkim - inwestorzy uznali, że dokonana w sierpniu obniżka stóp procentowych nie będzie ostatnią z serii. RPP bowiem spodziewa się, że przynajmniej na razie wzrost gospodarczy będzie stosunkowo niewielki, co nie podbije inflacji. Na dodatek, ten wskaźnik pozostanie nadal niski, co potwierdzają dane o cenach żywności w I połowie sierpnia i fakt, że RPP wydaje się już pogodzona z tym, iż po raz kolejny nie trafi w cel inflacyjny. Coraz więcej ośrodków analitycznych prognozuje, że inflacja będzie na koniec roku poniżej 2%. Nie bez znaczenia dla inwestorów są też zapowiedzi zmniejszenia przyszłorocznego deficytu budżetowego z 43 mld zł, jak to wstępnie zakładał rząd, do poniżej 40 mld zł. Rynek pozytywnie odebrał także dane o handlu zagranicznym w lipcu, wskazujące, że polskie firmy radzą sobie nieźle, mimo globalnej dekoniunktury.

W rezultacie inwestorzy zgłosili chęć zakupu bonów rocznych za ponad 4,4 mld zł. W tym roku większy popyt zanotowano na pierwszym tegorocznym przetargu - wyniósł wtedy grubo ponad 5 mld zł. Jednak wtedy resort sprzedawał papiery roczne za 1,2 mld zł, a wczoraj oferta Ministerstwa Finansów wyniosła 800 mln zł, co oznacza ponadpięciokrotną przewagę popytu nad podażą.

O tym, że na kolejnych przetargach rentowność papierów rocznych będzie spadać, świadczą nie tylko oczekiwania na obniżkę stóp procentowych, ale także wyniki wczorajszego przetargu. O ile bowiem rentowność maksymalna (7,589%), jaką przyjął resort, była niewiele większa od średniej, to minimalna mocno od niej odbiegała - wyniosła bowiem równo 7%. Niektórzy inwestorzy więc godzą się przyjmować dosyć wysokie ceny. I to mimo faktu, że resort finansów mocno zwiększył we wrześniu ofertę bonów - samych papierów rocznych chce sprzedać za 4,3 mld zł, a do tego oferuje 1,3 mld zł bonów 39-tygodniowych oraz 200 mln zł bonów 13 tygodniowych. Tymczasem w sierpniu resort sprzedawał wyłącznie bony roczne za 2,4 mld zł.